http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Teraz My zabijemy generała

Marek Górlikowski
2009-11-24, ostatnia aktualizacja 2009-11-24 18:54

Ze względu na Grudzień '70 generała Wojciecha Jaruzelskiego darzymy w Trójmieście szczególną "atencją", nigdy więc nie myślałem, że kiedykolwiek wystąpię w jego obronie. Ale dzięki programowi "Teraz My" w TVN stało się. Rodzino, koledzy, wybaczcie.

Według nieoficjalnych informacji red. naczelnym
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Według nieoficjalnych informacji red. naczelnym "Wprost" mógł zostać Andrzej...
Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski postanowili w poniedziałkowy wieczór rozwiązać w pół godziny sprawy, które od 40 lat badają historycy. Także prawnicy w dwóch procesach. W pierwszym, w którym Jaruzelski jest oskarżony o sprawstwo kierownicze masakry w grudniu 1970 r., i drugim - jako jeden z autorów stanu wojennego.

Zaczęli od strzelania do generała pytaniami osobistymi: Czy myśli pan o śmierci? Czy wierzy pan w niebo, piekło, czyściec? Gdzie pan trafi po śmierci? Dlaczego pan stracił wiarę?

Zmieszany Jaruzelski mówił, że to telewizja, a nie konfesjonał, ale Morozowski i Sekielski nie znali litości. Jeszcze dychał, więc poszli dalej. Przepytali ofiary stanu wojennego, które opisywały tragiczne losy swoje lub krewnych, a następnie zapytali: Dlaczego pan tak splamił krwią własne ręce?

Nie wierzyłem własnym oczom i uszom. Pytania jak z czołówek tabloidów. Nie chodziło o to, by gość na nie odpowiedział. Miały dobić generała, a nie pomóc ofiarom stanu wojennego. Ludzie ci stali się tylko amunicją. Po co gwiazdy TVN sięgnęły po takie chwyty? Odpowiedź dał sam generał: by "wzbudzić w ludziach emocje, które by wykazały, jakim jestem potworem".

Przed laty Ryszard Kapuściński (w rozmowie z Katarzyną Janowską i Piotrem Mucharskim) mówił, co się dzieje, gdy dziennikarz zamienia się w media workera (pracownika mediów): "Dla niego ta praca nie jest związana z żadną powinnością społeczną czy obowiązkiem etycznym. On jest od sprzedawania towarów, jak wszyscy pracownicy sektora usług. Na świecie nikt nie żąda od media workers, by byli komentatorami spraw wielkiego świata albo dawali nam jakieś objaśnienia o walorze poznawczym. Rozlicza się ich z atrakcyjności towaru, który wyprodukują".

Sekielski na koniec zapytał generała, czy dobrze śpi. Niestety, i z tym pytaniem generał sobie poradził. Ale ja nie mogę sobie poradzić z pytaniem: co się dzieje z "Teraz My"?



"Teraz My", TVN, poniedziałek 23 listopada

  • 134 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    159 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':