Osoby mające kredyty złotowe lub planujące je zaciągnąć nie mają co liczyć na dalsze obniżki wysokości rat. - Jeżeli inne dane makro nie będą rażąco inne, Rada powinna zostawić stopy na niezmienionym poziomie do końca roku - powiedział na konferencji prasowej
Sławomir Skrzypek, prezes
NBP.
To oznacza, że dalsze decyzje o stopach będzie podejmowała już nowa Rada Polityki Pieniężnej, która zostanie wybrana na początku 2010 r.
Główna stopa procentowa jest od czerwca tego roku na najniższym poziomie w historii - 3,5 proc. Członkowie RPP w ostatnim roku mocno ścięli stopy (z poziomu 6 proc. rok temu), by obniżyć cenę kredytu i wspomóc słabnący wzrost gospodarczy. Teraz gdy wydaje się, że sytuacja została opanowana, a polska gospodarka odbija się od dna, Rada nie chce dolewać oliwy do ognia i podsycać ciągle wysokiej inflacji (we wrześniu sięgała 3,4 proc.).
Zdaniem prezesa Skrzypka wzrost PKB w III kw. wyniesie 1,4-1,5 proc. Najnowsze prognozy NBP wskazują, że w całym roku może osiągnąć 1,3 proc., w przyszłym - 1,8 proc. Silniejsze odbicie nastąpi dopiero rok później, gdy wzrost PKB wyniesie około 3,2 proc. (podane liczby to centralne ścieżki projekcji w kolejnych latach).
Pocieszeniem jest to, że w przyszłym roku wolniej będą w Polsce rosły ceny. Inflacja według najnowszej projekcji NBP ukształtuje się z 50-proc. prawdopodobieństwem w przedziale 0,8-2,2 proc. - Jeżeli nowa Rada miałaby się sugerować bieżącą projekcją, to stopy mogłyby pozostać jeszcze na długo bez zmian - uważa Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.