Humoru Semce nie poprawia nawet groźba postawienia premiera przed Trybunałem Stanu. - Powinien stanąć a nie stanie, bo żadne z polityków nigdy nie stanął. W warunkach polskich pewne instytucje nie działają. To kpina - ocenił publicysta.

Dla Nowakowskiej ważniejsze niż to, czy premier złamał prawo są motywy którymi kierował się Kamiński ujawniając afery hazardowej i stoczniowej. - Mieliśmy próbę destabilizowania sytuacji w państwie. Z działaniem na rzecz PiS-u. Mieliśmy służbę specjalną, na czele której stał funkcjonariusz partyjny Prawa i Sprawiedliwości i zastawiał pułapki na premiera - mówiła dziennikarka "Gazety Wyborczej".
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej