http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mimo kryzysu inflacja nie odpuszcza

pat
2009-09-22, ostatnia aktualizacja 2009-09-22 20:40

W sierpniu inflacja liczona z pominięciem cen żywności i paliw wynosiła nadal 2,9 proc. - podał we wtorek NBP

Na zmianach stawek podatkowych najwięcej skorzystają najlepiej zarabiający.
Na zmianach stawek podatkowych najwięcej skorzystają najlepiej zarabiający.
Takiego wyniku najważniejszej z czterech miar inflacji bazowej spodziewali się analitycy. Pozostałe parametry obliczane przez NBP to:

- inflacja po wyłączeniu cen administracyjnych (podlegających kontroli organów państwa) - wzrosła z 2,9 do 3,1 proc.;

- inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych - spadła do 3,9 proc. z 4 proc. w lipcu; - tzw. 15-proc. średnia obcięta (eliminuje wpływ 15 proc. cen o najmniejszej i największej dynamice) - wzrosła do 3,7 proc. z 3,6 proc. w lipcu.

Obliczany prze GUS wskaźnik inflacji CPI wyniósł w sierpniu 3,7 proc.

- Inflacja jest uporczywie wysoka - komentuje dane NBP Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku. - Spowolnienie gospodarcze i niższy popyt powinny sprowadzać ją w dół. Ale stoją za tym podwyżki cen regulowanych przez państwo, m.in. podwyżki cen gazu z początku roku - tłumaczy.

Jego zdaniem nie daje to komfortu Radzie Polityki Pieniężnej, by jeszcze obniżyć stopy procentowe, aby w ten sposób wesprzeć gospodarkę w czasie kryzysu. - Gdyby wskaźniki inflacji były o 1 pkt proc. niższe, to jeszcze zobaczylibyśmy jedną obniżkę stóp - dodaje Wiśniewski.

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos