- To będzie albo łabędzi śpiew Palma, albo odrodzenie spółki - komentowali czerwcowy debiut Pre analitycy. Nie bez powodu - spółka od ponad dwóch lat przynosi straty. Co więcej, choć Palm był pionierem na rynku smartphone'ów i palmtopów, pozwolił wyprzedzić się konkurencji, m.in. Research in Motion (producent BlackBerry) i Apple (iPhone).
Pre miał rozpocząć pościg Palma za konkurencją. Na razie wygląda na to, że spółka jego debiut może zaliczyć do udanych. W pierwszym kwartale fiskalnym Palm sprzedał 823 tys. telefonów, głównie Pre, przebijając szacunki analityków (oczekiwano sprzedaży na poziomie 700-800 tys. sztuk). Od początku roku kurs akcji Palma wzrósł czterokrotnie.
Przychody Palma w I kw. wyniosły 360,7 mln dol. (analitycy na Wall Street spodziewali się 289,1 mln dol.). Strata spółki wyniosła 164,5 mln dol. Pomijając nadzwyczajne zdarzenia, strata spółki wyniosła 10 centów na akcję - analitycy spodziewali się, że będzie to 25 centów na akcję.