Zgoda Danii na budowę Gazociągu Północnego przez konsorcjum Nord Stream była jednym z głównych tematów 45-minutowej rozmowy telefonicznej, którą we wtorek wieczorem przeprowadzili premierzy Rosji i Danii. Putin zwrócił się do Rasmussena "o wsparcie starań Rosji o budowę gazociągu" - powiedział rzecznik premiera Rosji Dmitrij Pieskow. Rura Nord Stream ma przeciąć wyłączną strefę ekonomiczną Danii na Bałtyku, więc bez zgody Kopenhagi nie można jej ułożyć. W zamian za tę zgodę Putin obiecał Rasmussenowi ulgowe warunki działania dla duńskich inwestorów w Rosji - napisał dziennik "Kommiersant", powołując się na źródła w rosyjskim rządzie. Według agencji AFP, która powołuje się na źródła w duńskim rządzie, Putin zaprosił też Rasmussena do złożenia w Moskwie wizyty przed grudniowym szczytem klimatycznym w Kopenhadze.
Decyzje rządu Danii są ważne także dla Polski. Bo właśnie za pośrednictwem Kopenhagi nasze władze zgłosiły zastrzeżenia do planów Nord Stream. Konsorcjum zamierza ułożyć rurę w taki sposób, że zablokuje to ruch statków do portów w Świnoujściu i Szczecinie. Polska nie może sama zgłosić tych zastrzeżeń, bo Nord Stream chce ułożyć rurę na wodach, na których nie obowiązuje polskie prawo.