W ulubionej piosence mera Jurija Łużkowa, która grzmi z ulicznych głośników podczas każdego moskiewskiego święta, powtarza się skoczny refren: "Droga moja stolica, złota moja Moskwa". I rzeczywiście Moskwa, którą Jurij Michajłowicz rządzi od 17 lat, czyli tak długo, jak gensek Leonid Breżniew rządził Związkiem Radzieckim, jest droga - rekordowo.

Niedawno Borys Niemcow, były wicepremier, dziś jeden z przywódców opozycyjnego ruchu "Solidarnost", opublikował raport "Łużkow.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej