- Z technicznego punktu widzenia recesja najprawdopodobniej dobiegła końca - mówił Bernanke podczas wystąpienia w Brookings Institution. Szef Fed dodał jednocześnie, że wielu osobom jego skutki ciągle mogą dawać się we znaki. - Wielu ludziom może się wydawać, że cały czas tkwimy w recesji, bowiem ich status materialny nie jest taki, jaki chcieliby, żeby był.
Według szefa amerykańskiego banku centralnego nie można się także spodziewać spadku stopy bezrobocia w najbliższym czasie. W Ameryce jest ona dziś najwyższa od 26 lat i wynosi 9,7 proc. Fed spodziewa się ponadto wzrostu bezrobocia do 10 proc. w tym roku.
Optymistyczne oświadczenie Bernankego zbiegło się z ogłoszeniem danych o sprzedaży detalicznej w USA, która wzrosła w sierpniu o 2,7 proc. Dane te pomogły też podnieść indeksy giełdowe na Wall Street, które zakończyły dzień na poziomie najwyższym w tym roku.
Bernanke wskazał również główne zagrożenia, które mogą przeszkodzić w szybkim wyjściu z kryzysu. Uznał za nie małą dostępność kredytów dla klientów indywidualnych i firm oraz coraz większą skłonność konsumentów do oszczędzania, która wpływa hamująco na wzrost gospodarczy.
Szef Fed ma także nadzieję, że Kongres wprowadzi odpowiednie uregulowania prawne, które nie dopuszczą do kolejnego kryzysu w przyszłości.