http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PKO BP ma nowego prezesa. Jagiełło będzie kupował konkurencję?

Nina Hałabuz, Maciej Samcik
2009-09-15, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 20:50

Jak może wyglądać strategia PKO BP pod rządami nowego prezesa Zbigniewa Jagiełły? Zdaniem analityków bank powinien skoncentrować się na rozwoju w kraju i poprawieniu efektywności. Nie powinien natomiast myśleć o kupowaniu banków za granicą. A nowy prezes? Milczy.

Wyborcza.biz
Wyborcza.biz
Ogłoszona w poniedziałek późnym wieczorem decyzja rady nadzorczej PKO BP, by powierzyć zarządzanie bankiem Zbigniewowi Jagielle, zaskoczyła obserwatorów rynku bankowego. Po pierwsze dlatego, że Jagiełło nie był wymieniany wśród faworytów wyścigu. Początkowo wydawało się, że schedę po prezesie Jerzym Pruskim przejmie Wojciech Papierak, tymczasowy p.o. prezesa. Po zmianach w radzie nadzorczej PKO BP dokonanych w trakcie konkursu przez skarb państwa mówiło się, że największe szanse ma Piotr Kamiński, szef Banku Pocztowego.

Tymczasem wygrał Jagiełło, menedżer znany głównie z działalności na rynku funduszy inwestycyjnych. Od 1995 r. współtworzył pierwsze na rynku towarzystwo funduszy Pioneer, a od kilku lat jest jego prezesem i jednocześnie szefem firmy zarządzającej Pioneer Pekao Investments. Na rynku znany jest jako menedżer, który potrafi wycisnąć siódme poty z sieci sprzedaży. Ale nie ma doświadczenia w zarządzaniu bankiem ani zaplecza. Nie przyjdzie do PKO BP z ludźmi, którymi będzie mógł obsadzić kluczowe departamenty, by sprawniej realizować swoją strategię.

A jaka to będzie strategia? O niej na razie Jagiełło nie chce mówić. Wczoraj nie zgodził się na rozmowę z "Gazetą", tłumacząc, że swoją funkcję oficjalnie obejmie dopiero z początkiem października. Zapytaliśmy więc analityków, jakie wyzwania czekają na Zbigniewa Jagiełłę w fotelu prezesa największego polskiego banku.

Pierwszym będzie przeprowadzenie planowanej na przełom października i listopada emisji akcji, która może być warta do 5 mld zł. Ale grunt pod sprzedaż nowych akcji przygotowali już poprzednicy Jagiełły - Jerzy Pruski i przede wszystkim Wojciech Papierak. Przedstawiciele PKO BP nie obawiają się słabego popytu na akcje. - Spodziewamy się dużego popytu - mówi "Gazecie" jeden z członków zarządu.

Do Jagiełły będzie należało jak najlepsze wykorzystanie nowych pieniędzy. PKO mógłby się pokusić o przejęcie któregoś z konkurentów. Poprzedni zarząd prezesa Pruskiego miał zresztą takie plany: w ubiegłym roku przymierzał się do przejęcia AIG Banku. Ostatecznie do transakcji nie doszło, bo rada nadzorcza PKO BP miała wątpliwości, czy w portfelu AIG Banku nie znajduje się zbyt dużo "złych" kredytów. Zaś AIG Bank trafił w ręce hiszpańskiego Santandera.

Dariusz Górski, analityk Wood&Co., uważa, że PKO BP mogłoby wykorzystać moment słabości zagranicznych właścicieli działających w naszym kraju banków. Chodzi przede wszystkim o BZ WBK, którego główny akcjonariusz, irlandzka grupa AIB, od dłuższego czasu ponosi ciężkie straty z powodu załamania rynku kredytów hipotecznych. Potencjalnym celem mógłby być również Bank Millennium.

Jednak zdaniem Michała Sobolewskiego z IDM na takie zakupy nawet wzmocniony kapitałowo PKO BP nie będzie sobie mógł pozwolić: - Najlepszy moment na takie transakcje, gdy ceny były naprawdę niskie, już minął. PKO deklaruje, że będzie chciał prowadzić aktywną politykę kredytową, a to będzie trudno pogodzić z dużą akwizycją. Z tych samych powodów - zdaniem Sobolewskiego - PKO raczej nie zdecyduje się na zakup banków za granicą.

Analitycy podkreślają, że nowy prezes powinien skoncentrować się na poprawie efektywności bankowości detalicznej. Bank zostawia daleko w tyle konkurencję pod względem liczby klientów oraz placówek, ale do tej pory tylko w niewielkim stopniu ten potencjał wykorzystuje. Analitycy przypominają, że średnio na jednego klienta PKO BP przypadają tylko dwie usługi (np. ROR i lokata), podczas gdy u konkurencji ten wskaźnik sięga trzech i więcej.

A co z sojuszem z PZU? Pomysł stworzenia na bazie PZU i PKO BP ogromnej grupy kapitałowej pojawiał się już kilkakrotnie. Ale eksperci mają wątpliwości, czy z biznesowego punktu widzenia taka opcja byłaby korzystna. - Pytanie, kto na takim sojuszu skorzysta. PZU otrzymałoby dostęp do ogromnej bazy klientów PKO BP. Ale czy klienci ubezpieczyciela korzystaliby z usług bankowych? Mam wątpliwości - mówi Michał Sobolewski z IDM.

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos