Najbardziej spadły ceny odzieży i obuwia (o 7,9 proc. rok do roku) oraz paliwa do transportu indywidualnego (6 proc.). Największy wzrost cen odnotowano w branży żywności, napojów, alkoholu i wyrobów tytoniowych (o 5,6 proc.), przy czym alkohole i tytoń podrożały o 10,3 proc. rok do roku.
Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Invest Banku, jednym z czynników hamujących spadek inflacji w lecie była zwiększona krajowa konsumpcja turystyczna spowodowana niskim kursem złotego (zagraniczne wyjazdy podrożały, więc Polacy spędzali częściej wakacje w kraju). Według niego efekt ten widać też w silnym wzroście dynamiki sprzedaży detalicznej w lipcu (5,7 proc. rok do roku wobec 0,7 proc. w czerwcu).
Zdaniem Jakuba Borowskiego w grudniu br. inflacja CPI ukształtuje się na poziomie 3,2 proc. rok do roku, (cel inflacyjny RPP to 2,5 proc. z odchyl;eniem o 1 proc w górę lub w dół).
- W Polsce od dwóch lat inflacja przekracza cele. Należałoby więc zapytać Radę Polityki Pieniężnej, czym się kieruje w swoich działaniach - powiedział w TVN CNBC Leszek Balcerowicz, były prezes NBP.
- Rzeczywiście jest to sytuacja nienormalna, ale jak na takie osłabienie złotego, z jakim mamy do czynienia, inflacja i tak nie jest wysoka - mówi prof. Stanisław Gomułka, ekspert finansowy Business Centre Club.