- 4,2 zł za euro to nie jest specjalny problem. Należy się liczyć z tym, że złoty ma kurs płynny. Być może jest tak, że inwestorzy zagraniczni realizują zyski. Nadwyżka w handlu zagranicznym w długookresowej perspektywie będzie działała na umocnienie złotego, ale to w perspektywie miesięcy lub lat - stwierdził premier Pawlak.