Piotr Farfał, p.o. prezesa TVP, przedłużył zawartą w 2005 r. umowę z SES Astra wczoraj, podpisując aneks - twierdzą nasze źródła. Ze strony luksemburskiej spółki podpis złożył Aleksander Oudendijk, członek zarządu i dyrektor handlowy SES Astra.
Umowa dotyczy wynajmu dwóch transponderów na satelicie Astra 1KR "na dłużej niż pięć lat" i zawiera opcję na wynajem kolejnych. To wstęp do budowy platformy cyfrowej TVP, o której nadawca publiczny myśli od lat. Oznacza to, że każdy następny zarząd, o ile będzie chciał realizować ten projekt, będzie robił to na satelitach SES Astra. Pozostali więksi nadawcy (TVN, Polsat) oraz platformy cyfrowe (Cyfrowy Polsat, Cyfra+ oraz N) korzystają z usług konkurencyjnego operatora, firmy Eutelsat.
Umowa TVP z operatorem satelitów miała wygasnąć za rok, ale Farfał bardzo spieszył się z jej podpisaniem. Witold Kołodziejski, szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, apelował do p.o. prezesa telewizji publicznej o niepodpisywanie żadnych zobowiązań do czasu, aż ukonstytuuje się nowa rada nadzorcza. Jednak ta, obsadzona ludźmi lewicy i PiS, chce pozbawić Farfała fotela prezesa już na swoim pierwszym posiedzeniu, które zaplanowano na 16 września.
W poniedziałek członkowie rady nadzorczej TVP wydali obiegową uchwałę, w której zaapelowali do Farfała o ograniczenie się do bieżącego zarządzania spółką i niepodejmowanie większych zobowiązań, jak np. kontrakt z SES Astra. Umowa z operatorem podpisana na pięć lat przez zarząd Jana Dworaka w 2005 r. według nieoficjalnych informacji opiewała na 20 mln dol.
Szczegóły dotyczące projektu własnej platformy cyfrowej TVP ma ogłosić dziś na konferencji prasowej o godz. 12. Z wcześniejszych zapowiedzi Farfała wynika, że spółka nie będzie sprzedawała swoim abonentom zestawów do odbioru satelitarnego, a jedynie określi ich parametry techniczne. Przyszli abonenci będą musieli sami kupić sprzęt w sklepach.