http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Spółka Kulczyka wkrótce zadebiutuje na warszawskiej giełdzie?

Andrzej Kublik, Tomasz Prusek
2009-09-14, ostatnia aktualizacja 2009-09-14 21:05

Spółka Kulczyk Oil Ventures chce w I kwartale 2010 r. zadebiutować na GPW i zebrać około 400 mln zł

Jan Kulczyk
Jan Kulczyk
Jan Kulczyk, jeden z najbogatszych Polaków, ma już na warszawskiej giełdzie jedną spółkę. To Pekaes zajmujący się logistyką. Druga może pojawić się na początku przyszłego roku. To firma Kulczyk Oil Ven-tures, która działa w branży naftowej. Firmę o podobnym profilu - Petrolinvest - ma już na giełdzie inny polski prywatny potentat Ryszard Krauze.

Debiut spółki połączony z nową emisją akcji Jan Kulczyk uzależnia od sytuacji na warszawskiej giełdzie. Najpierw planowano go w maju, potem przesunięto na ostatni kwartał tego roku. Ale pod koniec pierwszego półrocza przedsiębiorca zdecydował, że jeszcze poczeka. Tłumaczył to oczekiwaniem na poprawę koniunktury giełdowej. Lato było na GPW gorące - indeksy w lipcu i sierpniu zyskały blisko 20 proc. Teraz termin debiutu uzależnia już nie tylko od koniunktury, która w ostatnich dniach znowu uległa pogorszeniu po ujawnieniu prognozy deficytu w 2010 r.

- Docelowo chcemy zaproponować polskim inwestorom spółkę, która będzie nie tylko ropy poszukiwać, ale także ją produkować. Dlatego właśnie prowadzimy zaawansowane negocjacje zmierzające do zakupu takich firm w Europie Środkowo-Wschodniej. Bardziej szczegółowe informacje na ten temat znajdą się w przygotowywanym prospekcie emisyjnym, który do Komisji Nadzoru Finansowego trafi do końca tego roku - poinformował "Gazetę" Jan Kulczyk. Oferującym akcje Kulczyk Oil Ventures będzie Dom Maklerski BZ WBK, który od miesięcy doradza przy projekcie.

- Emisja nowych akcji będzie warta około 400 mln zł. Wcześniej była mowa o kwocie miliarda złotych, ale to wartość całego naszego dwuletniego programu inwestycyjnego. Wszystko zależy od tempa akwizycji oraz powodzenia wierceń - mówi prezes Kulczyk Investments Dariusz Mioduski.

Kulczyk Oil Ventures powstało z przekształcenia kanadyjskiej firmy nafciarskiej Loon Energy Inc., notowanej na giełdzie w Toronto. Główny majątek Kulczyk Oil Ventures to koncesje na poszukiwanie i eksploatację złóż ropy i gazu w Syrii i w sułtanacie Brunei w Azji Południowo-Wschodniej. Właśnie na poszukiwaniu podmorskich złóż u wybrzeży Brunei skupia się polski przedsiębiorca.

Wczoraj Kulczyk Oil ogłosiło, że przejmuje australijską firmę Triton Hydrocarbons, której głównym majątkiem jest 36 proc. udziałów w koncesji u wybrzeży Brunei - położonej obok pól eksplorowanych już przez nafciarską spółkę Kulczyka. Za Tritona zapłaci ona własnymi akcjami z nowej emisji, a także przejmie 10 mln dol. długów australijskiej spółki.

Po sfinalizowaniu transakcji udziałowcy Tritona będą mieli 33,8 proc. akcji Kulczyk Oil, a udziały funduszu inwestycyjnego polskiego przedsiębiorcy zmaleją z 68 do 46,1 proc. Dodatkowo Kulczyk Investments pożyczyło nafciarskiej spółce 8 mln dol., które zostaną zamienione na nowe akcje podczas oferty publicznej na warszawskiej giełdzie.

Kolejną wielką inwestycję Jan Kulczyk planuje na Ukrainie. Wczoraj firma Kulczyk Holding wraz z rządowym libijskim funduszem Libyan Investment Authority i norweską firmą chemiczną Yara Int. złożyła ofertę na zakup od Ukrainy 99,6 proc. akcji spółki Odesskij Priportowyj Zawod. To drugi co do wielkości producent amoniaku i mocznika na Ukrainie i trzeci co do wielkości producent nawozów sztucznych. Firma ma też na Ukrainie monopol na przeładunki amoniaku przez swój terminal portowy w Odessie.

Cena wywoławcza za ukraińską firmę wynosi 524 mln dol., ale władze w Kijowie liczą, że podwoją tę cenę podczas aukcji 29 września.

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos