Brytyjski instytut Institution of Mechanical Engineers proponuje zyskać w ten sposób na czasie w obliczu gwałtownych zmian klimatycznych. Sztuczne drzewa pochłaniają dwutlenek węgla dzięki swoim "liściom" i przerabiają go na substancję, którą łatwo składować.
Według autorów pomysłu, robią to tysiące razy wydajniej niż naturalne drzewa. 100 tys. takich drzew zmieściłoby się na powierzchni 600 hektarów i wystarczyłoby, aby przerobić emisje z brytyjskich domów, transportu i przemysłu lekkiego. Pięć milionów sztucznych drzew załatwiłoby problem emisji CO2 całego świata -
informuje "Times Online".
Koszty produkcji jednego sztucznego drzewa to 20 tys. dolarów, zaś emisje związane z jego wyprodukowaniem nie przekroczyłyby 5 proc. wychwyconego w okresie eksploatacji CO2. Plantacje można by było "sadzić" w pobliżu starych kopalń, gdzie przetworzony dwutlenek węgla mógłby być składowany.