W Sądzie Najwyższym skończył się ciągnący się trzy lata spór sądowy o światłowód ułożony wzdłuż gazociągu jamalskiego, który transportuje przez Polskę rosyjski gaz do Niemiec. Spór był niezwykły, bo przeciw sobie stanęły EuRoPol Gaz (właściciel gazociągu) i jego spółka-córka, telekomunikacyjna firma PolGazTelekom. W tej firmie EuRoPol Gaz ma 32 proc. udziałów, tyle samo należy do Gaztelekomu (spółki Gazpromu odpowiedzialnej za komercyjną eksploatację łączy wzdłuż gazociągów), a 36 proc. ma Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.
PolGazTelekom utworzono na wniosek b. prezesa Gazpromu Rema Wiachiriewa w celu komercyjnej eksploatacji światłowodu wzdłuż gazociągu. Kabel układano bez wymaganych w latach 90. państwowych zezwoleń na budowę łączy komercyjnych, bo takie zezwolenia nie były wtedy potrzebne na budowę sieci telekomunikacyjnych do obsługi technologicznej gazociągów. Jednak w 2001 r. przepisy telekomunikacyjne w Polsce zliberalizowano i kable ułożone do technologicznej obsługi rur można było bez specjalnych zezwoleń wykorzystać także do świadczenia komercyjnych usług w międzynarodowej transmisji danych.
Szykując się do tej nowej sytuacji rynkowej, jesienią 2000 r. EuRoPol Gaz podpisał z PolGazTelekomem umowę o dzierżawie 16 z 24 włókien w światłowodzie (pozostałe zarezerwowano do bezpośredniego wykorzystania przez rosyjski Gaztelekom). Kilka miesięcy później rząd Jerzego Buzka uznał, że ten kontrakt narusza polsko-rosyjską umowę rządową z 1993 r. o utworzeniu EuRoPol Gazu i uprawnienie, jakie na podstawie międzyrządowej umowy jako strategiczny akcjonariusz EuRoPol Gazu ma Polskiego Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Bo w telekomunikacyjnej spółce PGNiG nie miało żadnych udziałów.
Ostatecznie EuRoPol Gaz nie wydał telekomunikacyjnej spółce przewidzianych do dzierżawy włókien światłowodu.
W sierpniu 2006 r. PolGazTelekom pozwał za to EuRoPol Gaz, domagając się od swojej spółki-matki 109 mln zł odszkodowania za utracone korzyści. Roszczenia oddalił najpierw Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej, a następnie sądy okręgowy i apelacyjny. Sąd Najwyższy 3 września oddalił skargę kasacyjną PolGazTelekomu, zasądzając od tej firmy także 5,4 tys. zł dla EuRoPol Gazu tytułem zwrotu kosztów postępowania - poinformowała "Gazetę" Teresa Pyźlak z biura prasowego Sądu Najwyższego.
Biuro prasowe EuRoPol Gazu nie skomentowało wyroku. W biurze PolGazTelekomu nie odbierano telefonów.
Przyszłość światłowodu wzdłuż gazociągu ma nadal wielkie znaczenie dla Gazpromu. Po każdym posiedzeniu rady nadzorczej EuRoPol Gazu rosyjski koncern informuje, że rozmawia o tym z przedstawicielami PGNiG. Na razie światłowód wykorzystywany jest wyłącznie do celów technicznych.