http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ujawnione na Twitterze: Ile zarabiają recenzenci w USA

Vadim Makarenko
2009-09-11, ostatnia aktualizacja 2009-09-11 20:30

Kłótnia autora ?New York Times? z czytelnikami rzuciła trochę światła na zarobki najbardziej znanych amerykańskich recenzentów. Doszło do niej na Twitterze.

Serwis mikroblogowy Twitter
fot. Twitter.com
Serwis mikroblogowy Twitter
David Pogue recenzuje nowinki technologiczne na łamach "New York Times". Poza tym prowadzi swój regularny program o gadżetach w telewizji CNBC, ma też niedzielny program poświęcony technologiom na antenie CBS. W swoich recenzjach zamieszczanych również w postaci filmów wideo na stronie "New York Times" dowcipnie, a często wręcz komicznie opisuje nowości Microsoft, Apple, HP, Palm czy Dell. Tydzień po premierze iPhone'a nagrał trzyminutowy klip w którym zaśpiewał słynny szlagier Franka Sinatry "I Did It My Way". Jednak w jego wykonaniu piosenka opowiadała historię człowieka sfrustrowanego starą komórką. Refren brzmiał "I want an iPhone".

Część czytelników zarzuca Pogue'owi zbyt dużą sympatię wobec firmy Apple. - Poważnie, jest tak zachwycony Apple'em, że to aż żałosne - oświadczył Jason Calacanis, założyciel m.in. blogu Endgadget.

- Może twoje wpisy są nieco zbyt makocentryczne? - wtórował Sibin Mohan z wydziału informatyki na Uniwersytecie Illinois.

"To teraz. Ale poczekaj, aż wezmę się za książkę o Windows 7" - odparł Pogue. Z kolei Calacanisa odesłał do swoich recenzji krytycznych wobec Apple'a. Dyskusja odbywa na Twitterze, gdzie - pomimo zarzutów o brak obiektywizmu - przemyślenia recenzenta na bieżąco śledzi aż 950,3 tys. osób.

Jednak kilka dni temu wymiana zdań między nim i czytelnikami przybrała dużo większą temperaturę. Stało się to po zareklamowaniu przez Pogue'a odbywającej się od dziesięciu lat cyklicznej imprezy na Bermudach, a na której sam ma wystąpić z wykładami na temat laptopów produkowanych przez Apple'a. Podobne konferencje organizuje też konkurencyjny Microsoft.

Jason Calacanis nie wytrzymał: - "The Wall Street Journal" nawet nie wpuściłby Pogue'a do swego budynku z takim konfliktem interesów. Podróż dla fana gadżetów?

- Jasne! W 2008 r. podróż z Windowsem, w 2010 - z Makiem - odparł dziennikarz. I po chwili dorzucił: - To "The Wall Street Journal" jest standardem? Walt [Mossberg] zarabia milion dolarów co roku na swojej konferencji "All Things Digital"!?

Walt Mossberg - to wieloletni recenzent technologiczny "The Wall Street Journal" i jeden z najpotężniejszych ludzi w branży technologicznej. Prezesi wielkich firm wiedzą, że jego tekst potrafi zniszczyć ich produkt albo wywindować go na szczyty popularności. Kilka lat temu magazyn "Wired" relacjonował kłótnię między Mossbergiem a prezesem jednej ze spółek medialnych, który oskarżył dziennikarza o spadek cen akcji swojej firmy. - Gówno mnie obchodzi kurs twoich akcji - odparł Mossberg, który jest też jednym z najlepiej zarabiających dziennikarzy "The Wall Street Journal". W 2003 r. tygodnik "New Yorker" ujawnił, że jego roczna pensja sięga 500 tys. dol. Jednak poza pisaniem recenzji Walt Mossberg od siedmiu lat organizuje i prowadzi dla "The Wall Street Journal" doroczną konferencję "All Things Digital" w Carlsbad w Kalifornii. To jedno z największych wydarzeń w świecie mediów i nowych technologii, na którym pojawiają się takie postacie, jak: Bill Gates, Steve Jobs, Sergey Brin, Larry Page czy Rupert Murdoch.

Do tej pory między Mossbergiem i Pogue'em nie doszło nawet do zwykłej polemiki. Wpis na Twitterze na temat swoich zarobków Mossberg przemilczał. A David Pogue informuje na swojej stronie internetowej, że nie przyjmuje pieniędzy za prelekcje od firm, których produkty opisuje na łamach "New York Times".

  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':