http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ściąganie podatków w Polsce jest drogie

Piotr Skwirowski, Krynica 2009
2009-09-11, ostatnia aktualizacja 2009-09-11 14:24

Ściągnięcie 100 euro podatków kosztuje w Polsce 2,45 euro. To znacznie więcej niż w Szwajcarii, Irlandii, Czechach czy Wielkiej Brytanii - wyliczyli eksperci Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej.

Ściąganie podatków jest w Polsce kosztowniejsze niż w innych krajach Unii
Fot. Paweł Kozioł
Ściąganie podatków jest w Polsce kosztowniejsze niż w innych krajach Unii
RAPORTY
Swój raport przedstawili w piątek w czasie konferencji prasowej na Forum Ekonomicznym w Krynicy. - Koszty administracyjne poboru podatków są w Polsce kilkakrotnie wyższe niż w najlepiej rozwiniętych krajach - mówił prezes ECDDP Łukasz Mazur.

W Szwajcarii, która przewodzi w rankingu krajów Unii Europejskiej, Norwegii i właśnie Szwajcarii, koszt ściągnięcia 100 euro podatków to 0,75 euro. W Wielkiej Brytanii - 1,31, a w Czechach - 1,61 euro. Za nami są Hiszpania (2,89), Grecja (3,17) i Włochy (3,77). - Mamy temperament podatkowy Włochów czy Hiszpanów - śmiał się Łukasz Mazur.

Jeszcze gorzej wypadamy na tle niektórych krajów spoza UE. Nowa Zelandia za ściągnięcie 100 euro podatków płaci tylko 0,41 euro, USA - 0,43, Australia - 0,67, a Rosja - to niespodzianka - 1,71 euro. Za nami są Brazylia - 3,16 i Meksyk - 4,08 euro.

- Co gorsza, choć między 2004 a 2008 r. w większości krajów koszty poboru podatków spadły, u nas wzrosły. Nieznacznie, ale jednak wzrosły - mówił szef firmy ECDDP. Z raportu wynika, że w 2004 r. koszty administracyjne poboru 100 euro podatków wynosiły u nas 2,38 euro.

Eksperci ECDDP zwracają uwagę, że do kosztów utrzymania administracji skarbowej trzeba też doliczyć wydatki przedsiębiorców na to, by zapłacić wszystkie podatki. A koszty te nie są małe, dość powiedzieć, że według badań przeprowadzonych w 2008 r. przez OECD i Andreas School of Business (Barry University, Miami) przeciętny polski przedsiębiorca poświęca na wypełnienie wszystkich obowiązków podatkowych 175 godzin rocznie. - Licząc średnio osiem godzin pracy dziennie, daje to prawie pełny miesiąc pracowniczy. Słabo wypadamy także w tym rankingu - mówił Lech Janicki z ECDDP. Przedsiębiorca z najlepszej w tym zestawieniu Szwajcarii poświęca na podatki 68 godzin. W Irlandii jest to 75, w Norwegii 87, w Estonii 104, w Niemczech i Wielkiej Brytanii po 105, we Francji 128, a w Danii 135 godzin rocznie. Za nami są m.in.: Chorwacja (196), Rosja (256), Węgry (304), USA (325), Czechy (360), Hiszpania (603), Włochy (726) i Białoruś (1067).

Innym niepokojącym zjawiskiem jest według ekspertów ECDDP bardzo kiepska skuteczność egzekucji podatków. - Bardzo szybko rosną w ostatnich latach wpływy budżetowe z podatków. Podczas gdy w 2002 r. wynosiły 128,8 mld zł, to już w 2008 r. podskoczyły do 257,2 mld zł - mówił Lech Janicki. - W tym czasie stopień ściągalności zaległych podatków zmniejszył się jednak niemal trzykrotnie - dodał.

Co ciekawe, choć administracja skarbowa zwiększyła jednocześnie swoje zasoby kadrowe (do 67,5 tys. osób), to wcale nie przełożyło się na jej skuteczność.

Szybko rośnie liczba dłużników, których zaległości podatkowe przekraczają 1 mln zł. Podczas gdy w 2002 r. takich podatników było 3110, to w 2008 r. już 4337. Kwota ich zaległości wraz z odsetkami podskoczyła w tym czasie z 15,11 mld zł do 24,9 mld zł.

- Wpływy z podatków rosną, ale maleje ich ściągalność. Czy to wina słabości administracji skarbowej? A może ktoś uznał, że skoro wpływy podatkowe są wysokie, to nie trzeba się starać? - pytał Łukasz Mazur.

I tłumaczył, że z organów podatkowych od lat odchodzą dobrze przygotowani do pracy urzędnicy, fachowcy, którzy masowo zasilają firmy doradzające w sprawach podatkowych. - Z administracji skarbowej zrobiono czarnego luda, który jest winny wszystkim kłopotom podatników. Wystarczy wskazać sprawę słynnego piekarza z Legnicy, za którego problemy z podatkami obarczono urzędników fiskusa. Sprawę nagłośniła większość mediów, tymczasem prawda jest taka, że piekarz sprzedawał bułki nielegalnie. To się jednak jakoś do większości mediów nie przebiło - mówił prezes ECDDP.

Skuteczności administracji podatkowej nie pomogło też jego zdaniem zlikwidowanie premii dla urzędników za efektywność. - W prywatnych rozmowach urzędnicy mówią, że im się po prostu nie chce walczyć o lepszą ściągalność podatków. Nie mają motywacji finansowej i prestiżowej - opowiadał prezes Mazur.

Zatrudnienie i efektywność fiskusa w poszczególnych krajach

Kraj Liczba pracowników administracji skarbowej w 2008 r. (w tys.) Koszt administracyjny ściągnięcia 100 euro podatku w 2008 r. (w euro)

Szwajcaria10,50,75
Irlandia5,80,82
Norwegia5,41,12
Wielka Brytania86,51,31
Czechy14,91,61
Polska 67,5 2,45

Hiszpania129,12,89
Grecja62,13,17
Włochy1093,77
Nowa Zelandia4,90,41
USA-0,43
Australia17,50,67
Rosja1045,51,71
Kanada21,81,72
Chorwacja12,63,09
Brazylia2231,53,16
Meksyk1675,54,08
Źródło: ECDDP

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Najbogatsze niemieckie landy nie chcą finansować kraju

Bawaria, Hesja i Badenia-Wirtembergia nie chcą dłużej akceptować tego, że zadłużone landy ciągle siedzą w ich kieszeni

Miłość w czasach internetu

W internecie łatwo znaleźć człowieka o podobnych upodobaniach i w tak zwanym "naszym typie". Jednak ta zaleta randkowania online jest jednocześnie jego największą pułapką