To najnowsze wieści z chińskiej gospodarki, trzeciej największej na świecie.
Sierpniowa produkcja przemysłowa w Chinach wzrosła o 12,3 proc. w stosunku do sierpnia przed rokiem. To największy roczny wzrost od kilkunastu miesięcy - podało rządowe biuro statystyczne w Pekinie, choć należy wziąć pod uwagę, że w sierpniu ubiegłego roku niektóre fabryki były zamknięte ze względu na olimpiadę.
Zdaniem analityków, dynamiczny wzrost w połączeniu z deflacją przyniesie najprawdopodobniej powrót do dobrej koniunktury w Chinach, który można opisać krzywą w kształcie litery "v" - pisze
"Financial Times".
Bank centralny Chin podał, że nowe kredyty udzielone przez chińskie banki wzrosły w sierpniu z 356 miliardów juanów przed rokiem do 410 miliardów juanów -
informuje agencja Bloomberg.
Te krzepiące dane gospodarki pomogły giełdzie w Szanghaju, która poszła w górę o ponad 2 proc.
Analitycy obawiają się tylko, że wzrost kredytów pompowanych do chińskiej gospodarki przez banki może wywołać nadmierną inflację.
Wiceszef Bank of China Zhu Min ostrzegł, że nadmierna podaż pieniądza może spowodować bańki spekulacyjne na rynku surowców, akcji i nieruchomości.
Politycy muszą znów rozstrzygać dylemat - kiedy wycofać część wspomagania finansowego gospodarki.
W tym samym czasie przyspieszył spadek eksportu: w lipcu eksport był mniejszy o 23 proc., a w sierpniu o 23,4 proc.
Sprzedaż detaliczna, dzięki silnemu popytowi wewnętrznemu, zwiększyła się o 15,4 proc.
Szczególnie skorzystali producenci samochodów (34,8 proc. w górę) dzięki subsydiom rządowym i cięciom podatkowym.