W 2004 roku w Moskwie został wydany zbiór 338 dokumentów z archiwów polskich i rosyjskich opracowanych przez polsko-rosyjską komisję archiwalną. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych pisze: " Według ocen historyków polskich, liczba jeńców rosyjskich przetrzymywanych w polskich obozach pod koniec 1920 r. wahała się od 80 tys. do 85 tys., zaś liczba zmarłych w całym okresie działania obozów wynosiła 16-17 tys., prof. G. Matwiejew [współprzewodniczący komisji ze strony rosyjskiej] szacuje zaś liczbę zmarłych jeńców na 18-20 tys."

I dalej: "Publikacja obala tym samym rozpowszechniane często w Rosji opinie wymieniające kilkakrotnie bądź kilkunastokrotnie większą liczbę ofiar śmiertelnych wśród tej grupy ofiar wojny (40, 60 bądź ponad 100 tysięcy). Publikacja odrzuca także tezę o masowych rozstrzeliwaniach sowieckich jeńców w polskich obozach, co, zdaniem niektórych historyków rosyjskich, "uzasadniało" w oczach Stalina zbrodnię katyńską.

Dokumenty źródłowe pokazują, iż przyczyną śmierci były choroby lub epidemie (tyfus, cholera, dyzenteria, grypa), które w zniszczonym wojnami kraju zbierały obfite żniwo nie tylko w obozach jenieckich, lecz także wśród walczących żołnierzy i ludności cywilnej."

W recenzji z tego zbioru dokumentów, opublikowanej w "Naszej Polsze" (10/2005), Aleksiej Pamiatnych przypomniał, że poszukiwanie Anty-Katynia zaczęło się jeszcze pod koniec ZSRR. Po wizycie polskiego ministra spraw zagranicznych w Moskwie, prezydent Gorbaczow wydał 3 listopada 1990 r. polecenie nakazujące wszczęcie śledztwa w sprawie mordu katyńskiego. Ostatni punkt tego rozporządzenia brzmi: "Akademia Nauk, Prokuratura, MON, KGB razem z innymi urzędami mają przeprowadzić do 1 listopada 1991 r. prace badawcze ujawniające dokumenty archiwalke dotyczące zdarzeń i faktów z historii radziecko-polskich stosunków, w których wyniku poniosła szkody strona radziecka. Otrzymane dane będą wykorzystane gdy będzie to konieczne w negocjacjach z polską stroną na temat "białych plam".
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej