Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Ustawa ma zmienić trzy ordynacje wyborcze - do Sejmu, Parlamentu Europejskiego oraz rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich. Parytet nie obejmie wyborów do Senatu i do rad gmin do 20 tys. mieszkańców, bo tam jest ordynacja większościowa. Autorzy projektu proponują, by "liczba kobiet na listach nie mogła być mniejsza niż liczba mężczyzn". - To mit, że kobiety nie chcą iść do polityki. Chcą, ale czują się wykluczone. Dlatego nie godzimy się, by obecność kobiet na listach wyborczych zależała tylko od woli partyjnych liderów. Ustawowy parytet to zmieni - mówi "Gazecie" prof. Magdalena Środa, jedna z inicjatorek Kongresu Kobiet Polskich. Wprowadzenie 50-proc. parytetu to jeden z głównych postulatów czerwcowego Kongresu.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej