Jeden z jego dawnych znajomych, niegdyś działacz Konfederacji Polski Niepodległej, pewnego razu przyrównał tę partię do choroby, którą się przechodzi w dzieciństwie, a potem jest się już całe życie na nią uodpornionym. Słomka, który z KPN-em związał się jako 17-latek i przez nią został wyrzucony z liceum i spędził dwa lata za kratami, nie wyleczył się do dzisiaj. Pod transparentem z nazwą partii, z tubą w ręku śpiewa "Pierwszą brygadę". Obowiązkowo na obchodach 3 maja i 11 listopada, ale każda okazja jest dobra: proces sądowy zomowców, kwiaty pod "Wujkiem", odsłonięcie "niesłusznego" pomnika, a raz nawet obrady sejmiku wojewódzkiego.

Szczupły, z nieodłącznym wąsikiem i w za dużych okularach. Do tego marynarka i krawat. Rocznik 1964, nigdy nie wyglądał na swoje lata. Najpierw przedwcześnie dojrzały, potem - wiecznie młody Piotruś Pan polskiej polityki. Przez wielu znienawidzony, wyśmiewany i uważany za sprawcę połowy nieszczęść, które przytrafiły się prawicy. Bo z nikim nie potrafił się dłużej zgodzić, zawsze szedł na udry. W 1989 roku, choć antykomunista, startował do Sejmu przeciwko kandydatom "Solidarności". Osiem lat później był wiceprzewodniczącym Akcji Wyborczej Solidarność, ale w głosowaniu nad powołaniem Jerzego Buzka na premiera wstrzymał się od głosu. Minęło jeszcze kilka tygodni i Słomka stał się najzagorzalszym krytykiem AWS-u. Jednocześnie toczył zażartą walkę o przywództwo w KPN-ie. Jego zwolennicy i przeciwnicy sami lub w asyście policji bili się o partyjne lokale, a sądy rozstrzygały o tym, kto ma prawo do posługiwania się historyczną nazwą. Szybko stało się tak, że obok siebie działały (i dzieliły biura) partie raz po raz zmieniające nazwy. Były więc KPN-Ojczyzna, KPN-Obóz Patriotyczny i KPN bez żadnego dodatku. A oprócz tego wiele innych organizacji, których pochodzenia można było się domyślić po wspólnym z KPN-em adresie: Związek Zawodowy Kontra, Polska Unia Pracujących, Krajowe Porozumienie Emerytów i Rencistów, Ruch Obrony Bezrobotnych (też, jak KPN, w kilku wcieleniach).
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej