http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie ma becikowego bez ginekologa

nat
2009-03-30, ostatnia aktualizacja 2009-03-30 10:19

Uwaga ciężarne i kobiety, wkrótce zamierzające zajść w ciążę. Chcecie becikowego? Musicie regularnie chodzić do ginekologa. Inaczej tysiąc złotych przejdzie koło nosa - takie przepisy wprowadza Ministerstwo Polityki Społecznej.

Becikowe to świadczenie przysługujące na każde nowo narodzone żywe dziecko. Dotąd tysiąc złotych rodzice lub opiekunowie noworodka dostawali, okazując w gminie jego akt urodzenia i wypełniając wniosek. Od pierwszego listopada tego roku przepisy się zmieniają i otrzymanie becikowego nie będzie takie proste. Na wniosek resortu zdrowia Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej postanowiło zdopingować Polki do rzetelnych badań podczas ciąży i umieściło w nowelizacji ustawy zapis mówiący, że pieniądze na malucha dostaną tylko te kobiety, które przedstawią zaświadczenie od ginekologa, że od co najmniej 10....


pozostało 71% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':