Pani już nic nie będzie potrzebne - rozmowa z Anką Kowalską



Jej głównym dziełem pisarskim były setki oświadczeń KOR i KSS KOR, którego była członkiem od początku 1977 r. Oświadczenia były ogólnie omawiane na zebraniach, ale ktoś musiał je potem ułożyć w sensowną całość. Przez kilka lat spisywała też wszystkie represje, jakie władza stosowała wobec ludzi. To m.in. na domowe telefony Jacka Kuronia i Anki Kowalskiej w dzień i w nocy dzwonili sami represjonowani, ich rodziny, koledzy.
Pozostało 82% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej