8 lat więzienia, zmniejszone na mocy amnestii o połowę - to wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dla Ireneusza K., b. zomowca, oskarżonego o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka w 1983 r. Wyrok jest nieprawomocny.
Prokurator żądał dla K. kary 10 lat więzienia, pomniejszonej o połowę z powodu amnestii. Ojciec Grzegorza Leopold prosił o "surowy i sprawiedliwy wyrok". Obrona chciała uznania sprawy za przedawnioną lub uniewinnienia podsądnego. Pełnomocnik rodziny Przemyka - mec. Ewa Milewska - uważa, że w tej sprawie ma zastosowanie przepis według którego umyślne przestępstwo pobicia (zabójstwa itp.) popełnione "przez funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" w ogóle nie ulega przedawnieniu.
12 maja 1983 r. 19-letni maturzysta Grzegorz Przemyk został zatrzymany przez ZOMO na warszawskim pl. Zamkowym, pobity w komisariacie przy ul. Jezuickiej, skąd zabrało go pogotowie, jedynym świadkiem był przyjaciel Grzegorza i jego matki Cezary F. 14 maja Przemyk, syn opozycyjnej poetki, działaczki Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności Barbary Sadowskiej, zmarł. Przyczyną śmierci były wewnętrzne obrażenia od ciosów łokciami w brzuch.
Śmiertelne pobicie przez milicję w 1983 r. 19-letniego Przemyka było jedną z najgłośniejszych zbrodni peerelowskiego aparatu władzy. Proces Ireneusza K. toczył się po raz piąty - wcześniej był uniewinniany, ale te wyroki uchylały sądy wyższych instancji.
Przeczytaj reportaż Wojciecha Tochmana - Przemyk, Grzegorz (1964-1983)
Przedawnienie sprawy Przemyka
Kalendarium sprawy Przemyka