Sędzia Ewa Jethon 14 maja uznała, że śledztwo IPN przeciwko gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu, Czesławowi Kiszczakowi, Florianowi Siwickiemu, Stanisławowi Kani i innym skończyło się za szybko. Uznała, że IPN nie zweryfikował linii obrony oskarżonych, iż stan wojenny wynikał z zagrożenia interwencją wojsk państw Układu Warszawskiego i zaplanowanymi na 17 grudnia 1981 r. masowymi demonstracjami, czyli podyktowany był stanem wyższej konieczności.

Sędzia poleciła IPN-owi: ?  uzupełnić akta o archiwalne dokumenty dostępne w Polsce, ale też znajdujące się za granicą - w Rosji i USA; ?  przesłuchać ok. 30 świadków, w tym b. przywódców politycznych, np. Margaret Thatcher i Michaiła Gorbaczowa; ?  powołać zespół historyków ekspertów, którzy ocenią, kiedy rozpoczęły się prace nad wprowadzeniem stanu wojennego, jakie były tego przyczyny, czy istniało zagrożenie interwencją.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej