Odkąd zostałem ojcem, przestałem w relacji z ojcem czuć się tylko i wyłącznie synem.

To było jeszcze wtedy, gdy moja żona była w ciąży. Dokładnie 23 czerwca 2006 roku.

- Dziś twój pierwszy Dzień Ojca - oznajmiła.

- Rzeczywiście - pomyślałem i zadzwoniłem do swojego ojca.

- Wszystkiego najlepszego z okazji dnia ojca - powiedziałem.

- Fajnie, że pamiętałeś.

- To dlatego, że sam jestem ojcem - wytłumaczyłem.

A potem złożyłem obfite życzenia.

- To naprawdę wzruszające. Dziękuję - powiedział.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej