Rozmowa z Jerzym Milianem

Marcin Babko: Album "Jerzy Milian - Orkiestra Rozrywkowa PRiTV w Katowicach" to najlepsza fonograficzna pamiątka po składzie, który prowadził Pan przez 17 lat

Jerzy Milian: - Gdy zaproponowano mi w 1973 r. przyjazd do Katowic, by od podstaw stworzyć radiową orkiestrę, od razu wiedziałem jedno: Nie chciałem robić typowego big-bandu, grać tak jak wtedy grali wszyscy. Udało się zrobić brzmienie, które na antenie radiowej było rozpoznawalne. Tego planu nie udało mi się dokonać do końca, przerwano mi go w 1991 r. Niestety, rozwiązano wtedy wszystkie orkiestry radiowe i my też polegliśmy. Odchorowałem to bardzo. To była dobra orkiestra, najlepszym tego dowodem jest ta płyta.

Która powstała już w kilkanaście miesięcy po założeniu orkiestry

- Przyjechałem do Katowic w listopadzie. 8 stycznia zrobiliśmy pierwszą audycję w I Programie Polskiego Radia. Potem były audycje co tydzień. A jesienią 1974 r. zaczęły się nagrania. Orkiestra była na etacie i codziennie o godz. 10 zaczynała się praca: albo nagrywanie, albo próba. To była nasza pierwsza płyta.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej