Putowski (pseudonim artystyczny "Blupo") robił w życiu różne rzeczy: był instruktorem muzycznym w domu kultury, robił ankiety po śląsku dla OBOP-u, był dozorcą, urzędnikiem miejskim, betoniarzem, walcownikiem, kontrolerem jakości i laborantem. Przede wszystkim jest jednak bluesmanem.

Muzyką zajmował się od zawsze. Jego mama grała na pianinie, tata na skrzypcach. On na fortepianie zaczął się uczyć, gdy miał siedem lat. Miał 14, gdy usłyszał Beatlesów i złapał za gitarę. Zakładał zespoły w szkole i w domach kultury.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej