http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ikony Płocka. Kto lub co najlepiej symbolizuje nasze miasto?

red
2007-02-16, ostatnia aktualizacja 2007-02-16 00:00

"Inżynierowie z Petrobudowy" czy uznany za Bzdurę Roku most bez dojazdów? Tadeusz Mazowiecki czy Władysław Broniewski? A może szczypiorniści? Głosujcie!

Levi's
Levi's
Festiwal Audio River
Festiwal Audio River
Kazik Staszewski
Fot. Roman Jocher / AG
Kazik Staszewski
Nowy most bez dojazdów
Fot. Tomasz Niesluchowski / AG
Nowy most bez dojazdów
Orlen
fot. Piotr Augustyniak / AG
Orlen
Secesyjna jadalnia w Muzeum Mazowieckim
Fot. Dominik Dziecinny / AG
Secesyjna jadalnia w Muzeum Mazowieckim
2006 r. - szczypiorniści Wisły mistrzami Polski
Fot. Piotr Augustyniak / AG
2006 r. - szczypiorniści Wisły mistrzami Polski
Tadeusz Mazowiecki
Fot. Piotr Augustyniak / AG
Tadeusz Mazowiecki
Władysław Broniewski
Władysław Broniewski
Opactwo pobenedyktyńskie, siedziba Muzeum Diecezjalnego
Fot. Piotr Augustyniak / AG
Opactwo pobenedyktyńskie, siedziba Muzeum Diecezjalnego
SONDAŻ
Kto/co jest ikoną Płocka?

dżinsy z Levi'sa
festiwale elektroniczne
Inżynierowie z Petrobudowy Stanisława i Kazika Staszewskich
nowy most, na który nie można wjechać
Petrochemia/Orlen
secesja
szczypiorniści
Tadeusz Mazowiecki
Władysław Broniewski
Wzgórze Tumskie
żadna z tych propozycji

Dżinsy z Levi'sa

Fabryka Levi'sa była najważniejszą w latach 90. zachodnią inwestycją w naszym mieście. Ściągnął ją tu Andrzej Celiński, ówczesny senator Unii Demokratycznej. Płocczanie znaleźli pracę, a firmowy sklep zasłynął ze sprzedaży po zdecydowanie niższych cenach dżinsów drugiego gatunku. Ponieważ ich jedyną wadą mógł być np. krzywo wszyty kawałek jednej nitki, klienci przyjeżdżali po nie z całej Polski i kupowali nawet po kilkadziesiąt par. Potem odsprzedawali je po wyższej cenie w swoich miejscowościach.

Festiwale elektroniczne

Pierwszy, w 2003 i 2004 r., był Astigmatic. Po nim FeMEV, a ostatnio Audio River. Ogromne elektroniczne przedsięwzięcia, jedyne tego typu w Europie Środkowej, to święto całej branży. Z kilkoma scenami, mnóstwem znakomitych gości, awangardowym kinem, żyjącym non stop festiwalowym miasteczkiem odwiedzanym przez kilkadziesiąt tysięcy fanów. Co roku w pierwszy sierpniowy weekend Płock staje się clubbingową stolicą świata. I - co orzekł "Playboy - "najbardziej progresywnym muzycznym punktem Europy".

„Inżynierowie z Petrobudowy” Stanisława i Kazika Staszewskich

Wylansował ich Kazik, nagrywając kilka lat temu zapomnianą piosenkę swojego ojca. Oni sami, budowniczowie kombinatu, mówią o niej, że dobrze oddaje klimat tamtych czasów. No może tylko z tym łajdactwem to Staszewski (z okna mieszkania na Starym Rynku widywał słynną Celinę) mocno przesadził. A zresztą przeczytajcie: "Pić życia rozkosz, a cóż nam to szkodzi / Nawet PKS do nas dochodzi / A w zeszłe święto miałem kobitę / Co miała obie nogi umyte / W Warszawie Ptaszyn niech / Zdziera płuca / Niech tańczy Gruca, Holoubek gra / My tutaj mamy program gotowy / Inżynierowie z Petrobudowy / Kładziemy lachę, niech brzękną szkła / Budowniczowie na 102".

Nowy most, na który nie można wjechać

Kosztował 190 mln zł. Jest największy w kraju. Pięknie wpisał się w krajobraz, gigantyczne pylony z błękitnymi linami, na których wisi konstrukcja, doskonale widzą wszyscy, którzy korzystają ze starej przeprawy. Nocą jest podświetlony, monitorowany przez szybkoobrotowe kamery. Problem w tym, że na to cudo sztuki inżynierskiej wciąż nie można wjechać, bo nie udało się na czas wybudować dróg dojazdowych. Pewnie dlatego mówi się o nim "Powietrzny" lub "Daleko od szosy". Został "naj" w słynnym ogólnopolskim plebiscycie Bzdura Roku. Płocki ratusz dostał za niego Złotą Muszlę.

Petrochemia/Orlen

Kiedy w latach 60. ruszała budowa kombinatu, pewnie mało kto się spodziewał, że aż tak diametralnie odmieni oblicze miasta. Spowodowała, że kilkakrotnie zwiększyła się liczba mieszkańców, momentalnie wyrosły nowe osiedla. W pamięć natychmiast wryło się charakterystyczne logo: biało-niebieska "petka" widoczna przede wszystkim na stacjach benzynowych. W latach 90. przez Płock przelała się rzeka pieniędzy: kombinat obdzielił swoich pracowników akcjami, szybko przybyło nowych samochodów i domów. Dziś, po połączeniu z CPN-em, Orlen jest największym koncernem paliwowym w Europie Środkowo-Wschodniej.

Secesja

Z największych w kraju jej zbiorów słynie Muzeum Mazowieckie, które w ub.r. skończyło 185 lat. Pierwszą w Polsce muzealną prezentację sztuki secesyjnej zorganizowało w 1967 r. Dziś zbiory można oglądać w odrestaurowanej kamienicy przy Tumskiej. Czas zatrzymał się tam na przełomie XIX i XX wieku. Sale ekspozycyjne zostały urządzone na wzór mieszczańskich wnętrz: biblioteki, jadalni, sypialni. Turystów z całego świata zachwycają meble, stroje, kolekcja sreber z całej Europy.

Szczypiorniści

"Euforia na trybunach, szalone tańce na parkiecie, szampańskie fontanny z kilkudziesięciu butli... Stało się! Szczypiorniści Wisły znów mistrzami Polski. Zdobyli złote medale po raz trzeci z rzędu i piąty w historii!" - tak pisaliśmy w "Gazecie" w ub.r. Wszystkie inne drużyny, zwłaszcza kieleckie Vive, ponownie musiały się obejść smakiem. Nafciarze znów pokazali, co oznacza termin "płocka szkoła piłki ręcznej". Na arenie krajowej zgarniają laury praktycznie we wszystkich kategoriach wiekowych. A ostatnio aż trzech zawodników Wisły weszło w skład reprezentacji narodowej, która osiągnęła największy sukces w historii polskiego szczypiorniaka, zdobywając wicemistrzostwo świata.

Tadeusz Mazowiecki

Na ptysie chodził z ojcem do cukierni, w której dziś na pl. Narutowicza jest empik. Tak bardzo bał się dentystów i napędzanych nogą wierteł, że gdy przyszło do wyrywania zęba, w Szpitalu Świętej Trójcy musieli go na siłę usypiać chloroformem. W czasie okupacji sam pracował w szpitalu jako goniec, roznosząc listy i pomagając przy chorych. Pierwszy premier III RP Tadeusz Mazowiecki urodził się w Płocku, tu zdał maturę w Małachowiance. W 2000 r. w plebiscycie "Gazety" i Radia Plus został uznany za Płocczanina Stulecia.

Władysław Broniewski

Poeta, tłumacz, legionista. Absolwent Jagiellonki. Uczył się średnio. Był zdolny, ale niesforny. Bardziej niż szkolny program interesowały go lektury i działalność w organizacjach niepodległościowych. Czytał Żeromskiego, Wyspiańskiego, z pamięci recytował wielkich romantyków. Przezywano go "Kogut", bo nie tylko ładnie śpiewał i grał na fortepianie mazurki Chopina, ale też świetnie naśladował głosy ptaków (najlepiej udawał mu się właśnie kogut). Lubił sport, wycieczki, chętnie popisywał się sprawnością fizyczną. W 1915 r. porzucił Jagiellonkę i poszedł do legionów Piłsudskiego. Miał wtedy 17 lat. Choć dziś często potępiany jest za sympatię do komunistów, to jednak trzeba pamiętać, że odmówił Bierutowi napisania nowego hymnu Polski.

Wzgórze Tumskie

Już 90 lat temu płocka kronikarka Maria Macieszyna wspominała: "(...) na Tumską Górę mimo woli kieruje swoje kroki każdy płocczanin w ważnych chwilach życia, aby podumać i nabrać spokoju (...)". To ulubiony park mieszkańców miasta, najlepsze miejsca widokowe i plenery na pamiątkowe zdjęcia. Zawsze kojarzone z katedrą, opactwem pobenedyktyńskim, charakterystycznymi kasztanowcami.

  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów