Komentuje prof. Andrzej Friszke, historyk PRL i b. członek Kolegium IPN

Napisanie ustawy, która by dobrze działała, będzie bardzo trudne. Mamy dwa wymiary: prawny i moralny. Moralny jest jasny: potępić. Ale prawny - piekielnie trudny. Bo przede wszystkim - cóż to było SB? Jeśli chodzi o Departament III zajmujący się opozycją i intelektualistami, o IV - inwigilacja Kościoła, to wszystko jasne: tam się nikt szlachetnymi rzeczami nie zajmował. Ale co z wywiadem i kontrwywiadem? Tam była i inwigilacja Polonii, takich instytucji jak Kultura, Aneks, Radio Wolna Europa, emigrantów. Ale też normalne działania wywiadowcze. I zwykła ochrona placówek dyplomatycznych. Podobnie z departamentem ochrony przemysłu: z jednej strony chronił naszą myśl techniczną, ale z drugiej - inwigilował robotników, potem "Solidarność". Wreszcie w strukturach MSW była w pewnych okresach Straż Graniczna. Czy to była organizacja przestępcza?
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej