http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Małe vademecum Peerelu według wycinków z Tygodnika Mazowsze

Anna Bikont, Piotr Bikont, Wojciech Cesarski
2006-12-07, ostatnia aktualizacja 2006-12-07 00:00

ZOBACZ TAKŻE
1982

13 II 1982 r. Dworzec Zachodni w Warszawie oplakatowany był hasłem: „Zima wasza, wiosna nasza”. Dworzec zamknięto i gruntownie szorowano, co spowodowało gigantyczny zator pociągów. Tygodnik Mazowsze nr 3 z 17 lutego 1982 r.

W Świdniku druga zmiana (większość to pracownicy WSK) bojkotując Dziennik TV spacerowała o 10-tej (dziennik poranny). Ulicę Sławińskiego zradiofonizowano i mieszkańcy podejrzewają, że władze zaczną nadawać DTV przez głośniki. Tygodnik Mazowsze nr 4 z 25 lutego 1982 r.

Dotarła do nas kolejna porcja ulotek rozprowadzanych wśród żołnierzy. Na nich ludzie o odrażających twarzach, uzbrojeni w pałki lub noże - to członkowie "Solidarności", NZS, KPN. Na jednej uciekają do ambasady z workiem na plecach, na innych badają właz kanalizacyjny przed "zejściem do podziemia". Następne przedstawiają: postać z opaską NSZZ wyciągającą rękę po nóż, miażdży ją but uśmiechniętego zomowca; wnętrze celi, gdzie jedna z osób mówi: "chcieliśmy wybrać nowy sejm, a tymczasem nas wybrali". Jeszcze inna - zamarznięta, zlodowaciała postać z rozkrzyżowanymi ramionami i komentarz: "A ten to agitator, namawiał do protestów, więc oblali go trochę wodą". Tygodnik Mazowsze nr 6 z 13 marca 1982 r.

Mieszkańcy Sieradza podjęli akcję wystawiania odbiorników telewizyjnych w oknach na czas emisji DTV. Tygodnik Mazowsze nr 6 z 13 marca 1982 r.

Po kilku nieudanych próbach założenia w Rejonie Dróg Publicznych w Tomaszowie Lubelskim nowych związków, dyrekcja wysłała specjalnym autobusem członków PZPR do ośrodka wypoczynkowego w Rybnicy, gdzie wybrano komitet założycielski. Tygodnik Mazowsze nr 7 z 25 marca 1982 r.

W Bydgoszczy pracownicy SB przychodzą do podejrzanych o kontakty z podziemiem i przedstawiając się jako pracownicy ambasady amerykańskiej, proponują "pomoc w pracy konspiracyjnej". Tygodnik Mazowsze nr 8 z 31 marca 1982 r.

Samotnie wracają z pracy kolaboranci WRONy [Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego] w Wałczu - w autobusach nikt przy nich nie siada. Tygodnik Mazowsze nr 9 z 6 kwietnia 1982 r.

Z wypowiedzi partyjnych psychologów radzących w Biurze Prasowym Rządu nad tym, jak poprawić propagandę: "Nie należy przedobrzać w pokazywaniu w TV wojska. Wojsko musi ukazywać się odświętnie. Należy też zwracać uwagę na to, aby pułkownik nie oczyszczał karmnika, to ewentualnie może robić kapral". Tygodnik Mazowsze nr 9 z 6 kwietnia 1982 r.

Kierowniczka warszawskiego przedszkola przy ul. Mickiewicza, zaoferowała SB pomoc w poszukiwaniu ukrywającego się Pawła Bąkowskiego, ojca jednego z przedszkolaków. I tak, przed imieninami Franciszki Bąkowskiej nakazała, że gdy pojawi się ojciec, należy natychmiast powiadomić SB. Personel nie wyraził entuzjazmu, więc pani dyrektor osobiście pilnowała, aby nikt nie ostrzegł przychodzącej po dziecko rodziny. Tygodnik Mazowsze nr 10 z 21 kwietnia 1982 r.

Na niektórych wydziałach Huty im. Lenina i w niektórych biurach krakowskich rozdawano talony na skarpetki i rajstopy dla deklarujących udział w pochodzie. Partyjni mieli obowiązek odbić kartę zegarową przed i po pochodzie. Tygodnik Mazowsze nr 15 z 27 maja 1982 r.

Dyrektor Ponar-Remo (Warszawa) podziękował załodze przez radiowęzeł, że nie brała udziału w strajku (strajkowało 90 % załogi). Tygodnik Mazowsze nr 15 z 27 maja 1982 r.

Strajkowały niektóre wydziały warszawskiej „Róży Luksemburg", większość w sposób pozorowany. Na jednym z wydziałów kobiety stanęły przy maszynach i milczały przez 2 minuty. Tygodnik Mazowsze nr 15 z 27 maja 1982 r.

W Instytucie Projektowym na Hożej w Warszawie kierownictwo rozesłało kwestionariusz z pytaniem: "Co Pan/Pani robił/robiła między godz.12.00 a 12.15?". Gdy wszyscy pracownicy zgodnie nr 15 odpowiedzieli: "nie pamiętam", rozesłano drugą ankietę z pytaniami: "Czy Pan/Pani był/była na korytarzu między 12.00 a 12.15?" i "Jeśli tak, czy miało to znamiona protestu?". My też mamy pytanie do kierownictwa: "Co Pan/Pani robił/robiła gdy Pan Bóg rozdawał rozum?". Tygodnik Mazowsze nr 15 z 27 maja 1982 r.

Spacery w porze DTV podjęli ostatnio również mieszkańcy Sochaczewa - na czele spacerujących idzie 4 księży. Tygodnik Mazowsze nr 15 z 27 maja 1982 r.

Tablice PZPR w podwarszawskim "Polcolorze” są systematycznie oblewane czerwoną farbą. POP kłóci się z administracją, kto ma je czyścić, wiszą więc zachlapane. Tygodnik Mazowsze nr 17 z 9 czerwca 1982 r.

R. Szczucki, student II roku metalurgii został skazany przez Sąd Woj. w Krakowie na 3 lata więzienia za namalowanie na murze liceum w Międzyrzeczu 100-metrowego napisu: "Katyń 1941. Poznań 1956. Gdańsk 1970. Katowice 1981 Pamiętajmy! Sejm mówi tak, Naród mówi nie! Generale! Honor i Ojczyzna tracą nadzieję na spotkanie z panem! Solidarność żyje! Wrona orła nie pokona! Wolność i Ojczyzna!". Tygodnik Mazowsze nr 17 z 9 czerwca 1982 r.

Na szkoleniu ZOMO w warszawskim "Novotelu" oficerowie instruują jak bić: kobiety ciężarne - nie przy ludziach, żydowskich szczeniaków - nie przy rodzicach, a już w żadnym wypadku nie przy obcokrajowcach i pismakach: wszystkich - tak, by tracili przytomność, bo to utrudnia identyfikację bijących. Tygodnik Mazowsze nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

15 000 zł - premia zaoferowana rzeszowskim zomowcom, którzy zgłosili chęć udziału w tłumieniu demonstracji 3-majowej w Warszawie Tygodnik Mazowsze nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

3 000 zł (na łeb) - dla zomowców za spacyfikowanie demonstracji 13 V 1982 r. w Krakowie. Tygodnik Mazowsze nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

3 000 zł dodatkowego wyróżnienia - dla szczególnie gorliwych zomowców za to, co powyżej. Tygodnik Mazowsze nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

Władze olsztyńskie odwołały koncert Ewy Bukojemskiej, pianistki krakowskiej, która podczas próby z orkiestrą olsztyńską 13 V 1932 r. o godz. 12-tej odegrała hymn polski. Tygodnik Mazowsze, nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

Zatrzymany 13 V 1982 r. na Rynku krakowski prokurator powiedział do zomowca, który żądał od niego okazania dowodu osobistego: "Tyle razy pana wsadzałem za kratki i jeszcze mnie pan nie rozpoznaje. Tygodnik Mazowsze nr 18 z 16 czerwca 1982 r.

Na dachu zestawiarni w "Polcolorze” (Piaseczno) umieszczono w połowie czerwca wielki (5x8 metrów) biały napis "Solidarność" z kotwicą. Nad zakładem znajduje się tor podejścia do lądowania na Okęciu, samoloty z zagranicy przelatują tu na wysokości kilkuset metrów. Napis był więc doskonale widoczny dla pasażerów wyglądających przez okno. 23 VI wypatrzył go sympatyk Wrony [Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego]. Już w nocy w "Polcolorze zjawiła się kilkudziesięcioosobowa ekipa SB, która zaczęła przeszukiwać dachy, a jest tego z kilkanaście hektarów. Na dach zestawiarni (do którego jest najtrudniejszy dostęp) SB dotarła w końcu dopiero za dnia. Dach przykryto folią i przyłożono cegłami, żeby napis "nie obrażał niebios". Tygodnik Mazowsze nr 21 z 14 lipca 1982 r.

Na 200 metrowym kominie szczecińskich „Polic-2" zawieszono 30 VI 1982 r. 3,5 metrową flagę „Solidarności" i transparent „Solidarność żyje” długości 10 metrów. Tygodnik Mazowsze nr 22 z 28 lipca 1982 r.

Kpt. Sylwester Sobczyk odpowiedzialny za bezpieczeństwo gmachu KW PZPR w Poznaniu zalecił, aby zakład remontowo-budowlany przy KW MO zbudował na dachu komitetu zasieki z drutu kolczastego. mają one zabezpieczyć przed powtórnym wywieszaniem flagi „Solidarności". Tygodnik Mazowsze, nr 23 z 1 sierpnia 1982 r.

15 tysięcy zomowców w ośrodku szkoleniowym pod Gdynią ćwiczy pacyfikowanie demonstracji na makietach okolic dworca Gdańsk Główny i Pomnika Poległych Stoczniowców. Podobne zajęcia odbywały się 30 VI i l VII 1982 r. na warszawskim lotnisku wojskowym Bemowo, gdzie odtworzono topografię Placu Zwycięstwa z krzyżem włącznie. Oddziały ZOMO w pełnym rynsztunku wspierane przez armatki wodne pozorowały atak na tłum - w tej roli występowało wojsko skandujące "Gestapo, bandyci!". Ćwiczono również ewakuację na czas. Tygodnik Mazowsze nr 24 z 18 sierpnia 1982 r.

Mieszkańcy Garwolina spacerują w czasie DTV ulicą Kościuszki - ściągnięto tam posiłki milicyjne z Siedlec. Tygodnik Mazowsze nr 25 z 3 września 1982 r.

Napis "Solidarność walczy" pojawił się na schodach KW MO w Zakopanem. Nie dało się go usunąć inaczej niż zalewając betonem. Tygodnik Mazowsze nr 25 z 3 września 1982 r.

„Walka klasowa toczy się wszędzie. Jej front przebiega także przez bufety zakładowe - tow. Bogdan Jachacz, kierownik Wydziału Prasy KC na naradzie redaktorów naczelnych dzienników i czasopism. Tygodnik Mazowsze nr 26 z 15 września 1982 r.

Podczas festiwalu muzyki radzieckiej w Lądku-Zdroju 31 VIII 1982 r. ktoś rzucił petardę z gazem do muszli koncertowej. Następnego dnia rano występy przeniesiono do kawiarni i tu znów ciśnięto petardę z gazem. Festiwal został przerwany. Tygodnik Mazowsze nr 27 z 22 września 1982 r.

Przez cały styczeń i luty w podwarszawskim "Polcolorze” między majorem Gradem i załogą toczyła się wojna kiblowa, nazwana tak z racji szczególnej zawziętości, z jaką tow. mjr zwalczał napisy i rysunki w ubikacjach. Polecił też zdejmować fotki nagich dziewcząt. Po wyczerpaniu zapasów szarej farby poddał się. Napisy pojawiają się dalej, także na tablicach PZPR i gdzie się da. Tygodnik Mazowsze nr 27 z 22 września 1982 r.

Do księgarni im. Żeromskiego w Warszawie wtargnęło SB - kazali zamknąć lokal i wyłożyć nowe książki. Spisali pozycje odłożone dla bibliotek i szkół, i zabronili realizować ich zamówienia. Prowadzący akcję porucznik dzwonił z księgarni do znajomych informując, co jest do kupienia. Tygodnik Mazowsze nr 28 z 6 października 1982 r.

Na szczycie 200-metrowego komina Elektrociepłowni Żerań pojawił się 29 IX 1982 r. napis "Solidarność" i znak Polski Walczącej. Tygodnik Mazowsze nr 28 z 6 października 1982 r.

Za posiadanie czystego papieru maszynowego przebywa w areszcie od 27 VII 1982 r. pan Remiszewski z Sokołowa Podlaskiego. Wniosek o uchylenie aresztu został odrzucony przez Sąd Wojewódzki w składzie: J. Waksmundzki, M. Morelowska, Z. Buczyński i M. Mamińska. Tygodnik Mazowsze nr 28 z 6 października 1982 r.

Komisja spraw socjalnych w podwarszawskim "Polcolorze”, której przewodniczącym został partyjny aparatczyk zesłany do "Polcoloru" z Góry Kalwarii za pijaństwo i machlojki, skompromitowała się ostatecznie akcją sprzedaży majonezu po cenie o 2 zł wyższej od normalnej. Tygodnik Mazowsze nr 31 z 27 października 1982 r.

Kłódki pozalepiano partyjnym na P-4 we wrocławskim FAT tak, że musieli je przecinać, żeby dostać się do szafek na ubrania. Szykuje się przebijanie opon najbardziej znienawidzonym i psucie niedzielnych spacerów donosicielom. Tygodnik Mazowsze nr 32 z 3 listopada 1982 r.

Grupa inicjatywna nowych związków w Hucie Stalowa Wola liczyła 34 osoby, głównie branżowcy i powstała jeszcze przed uchwaleniem ustawy. W piątek 8 X 1982 r. czekali z utworzeniem komitetu organizacyjnego na komunikat z Sejmu, a w poniedziałek, zanim jeszcze poszli do sądu, już w kioskach była gazeta z informacją, że sąd ich zarejestrował. Tygodnik Mazowsze nr 33 z 10 listopada 1982 r.

W "Armaturze” (Warszawa) połowa osób, których nazwiska ogłoszono przez radiowęzeł, nic o swoim akcesie do nowych związków nie wiedziała. Dyrektor zabronił potem komitetowi założycielskiemu korzystać z radiowęzła, ponieważ „rozjątrzy to załogę”. Tygodnik Mazowsze nr 33 z 10 listopada 1982 r.

Na zebranie w/s nowych związków w Lokomotywowni Gdynia-Grabówek przyszło 20 osób, głównie żeby stwierdzić, że mieli dobrą Komisję Zakładową "Solidarności" i należy ją wskrzesić. Prowadzący zaapelował o wpisanie się na listę grupy inicjatywnej i złożył swój podpis - jako pierwszy i ostatni. Tygodnik Mazowsze nr 33 z 10 listopada 1982 r.

Ożarów: grupa inicjatywna nowych związków pod przewodnictwem inż. Całki nie może jak dotąd ustalić swojego składu, gdyż wpisani czy wyznaczeni do niej ciągle rezygnują i skreślają się z listy. W Hucie Szkła powołano grupę inicjatywną, ale na jej zebranie organizacyjne nikt nie przyszedł. Tygodnik Mazowsze nr 33 z 10 listopada 1982 r.

Kilkadziesiąt par majtek i staników rozlosowano w gdańskim "Dal-morze” jako nagrodę za niestrajkowanie po delegalizacji "Solidarności". Żeby było śmieszniej - strajk był, tylko dyrekcja zatuszowała. Tygodnik Mazowsze nr 35 z 24 listopada 1982 r.

Po śmierci Breżniewa sfora cenzorów sprawdzała cały program telewizyjny i radiowy. 14.XI w niedzielę nie wyświetlono kolejnego odcinka serialu „Jan Serce, ponieważ nosi on tytuł „Raz kozie śmierć". Tygodnik Mazowsze, nr 35 z 24 listopada 1982 r.

Sąd Najwyższy zawiesił wyrok na R. Klebsa i M. Rożniaka, robotników z Bydgoskiej Fabryki Kabli, skazanych na rok i 4 miesiące za malowanie "wrogich napisów". Rzecz miała miejsce 7 II 1982 r. na dworcu w Mroczy, gdzie oskarżeni przesiadali się codziennie w drodze do pracy. Tego dnia byli nietrzeźwi. Narysowali na murze kotwicę, napisali "Walczymy" i "KNOMN" - pierwsze 3 litery prokuratura odcyfrowała jako „Koniec naszym okupantom”. R. Klebs i M. Rożniak przyznali się do winy, stwierdzając, że chcieli, "aby i w Mroczy coś się działo". Tygodnik Mazowsze nr 37 z 16 grudnia 1982 r.

1983

3 000 zł obiecywano, a wypłacono 2 000 zł - komendantowi straży przemysłowej K. Rurce za zdjęcie flagi "Solidarności" z komina Huty Szkła w Wołominie. Tygodnik Mazowsze nr 38 z 6 stycznia 1983 r.

1 500 zł dostali dwaj pracownicy Rejonowej Ekspedycji Urządzeń Radiokomunikacji w Białymstoku za zdjęcie z komina flagi „Solidarności" gdy odmówili tego inni pracownicy. Tygodnik Mazowsze nr 38 z 6 stycznia 1983 r.

Z grupy inicjatywnej nowych związków na Politechnice Wrocławskiej wypisał się doc. T. Czarny, gdyż - jak stwierdził w liście do rektora - "dzienne i nocne telefony z pogróżkami, bojkot towarzyski znajomych z uczelni, presja na spokój jego i jego rodziny zmęczyły go". Tygodnik Mazowsze nr 38 z 6 stycznia 1983 r.

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego skazujący Włodzimierza Wądołowskiego, pracownika ZUM w Świdnicy, na rok z zawieszeniem za drukowanie biuletynu wrocławskiego RKS. Sąd Wojewódzki za okoliczność łagodzącą uznał fakt, że wydrukowane przez oskarżonego teksty były nieczytelne. Tygodnik Mazowsze nr 38 z 6 stycznia 1983 r.

Czterej członkowie "Solidarności" przebywający na poligonie w Czerwonym Borze stanęli 10 XII 1983 r. przed sądem w Białymstoku. Zarzucono im "niewykonanie obowiązku wynikającego ze służby wojskowej" przez "odmowę przyjęcia posiłków". Oto wyjątki z aktu oskarżenia:

"W dniu 10 XI 1982 podczas przemarszu żołnierzy przedmiotowego zgrupowania do stołówki śpiewano Rotę. Przełożeni zostali zmuszeni do zatrzymania części pododdziału i przypomnienia, że w wojsku należy śpiewać na komendę, a także tylko piosenki przewidziane w śpiewniku wojskowym. Po przyjściu do stołówki wielu żołnierzy wcale nie pobrało posiłku, natomiast niektórzy pobrali, ale w sposób demonstracyjny go nie spożywali (...) Spośród osób, które pomimo pobrania obiadu wcale go nie spożywały, tj. zupy i drugiego dania, kpr. Zdzisław Górski zauważył szer. rez. Jerzego Łasa, szer. rez. Zdzisława Bełczewskiego i szer. rez. Ryszarda Kuczera; sierż. sztab. Zdzisław Mazur zauważył szer. rez. Macieja Balinę, zaś por. Waldemar Smaga szer. rez. Jerzego Łasa i także szer. rez. Macieja Balinę. W dniu 10 XI 1982 obiad był smaczny i mieścił się parametrami w normach przewidzianych żołnierzom. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że żaden z podejrzanych u któregokolwiek z przełożonych nie meldował, że nie może z jakichś względów spożywać obiadu."

Przesłuchiwani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw, tłumacząc np. że z powodu zaniku powonienia mogą spożywać tylko posiłki b. pikantne lub że cierpią na dolegliwości żołądkowe. Obrońca mec. Andrzejewski wyraził pogląd, że regulamin wojskowy nie przewiduje obowiązku jedzenia obiadu, choć np. nakazuje mycie rąk przed posiłkami. Tygodnik Mazowsze nr 38 z 6 stycznia 1983 r.

Akcja "KRUK" (zapiski z wewnętrznego szkolenia SB): "Założenia: wprowadzić i upowszechnić pojęcie 'ksiądz ekstremista', przy jego pomocy stworzy się pozory, że większość księży oraz biskupów pragnie zgody z władzami państwowymi, a tylko nieliczna część, podobnie jak w 'Solidarności', jest ugodzie przeciwna. Cel akcji: poróżnić duchowieństwo między sobą poprzez rozróżnienie lojalnych i ekstremistów. Tych ostatnich odizolować od społeczności wierzących, a osamotnionych i osaczonych zniszczyć". Tygodnik Mazowsze nr 39 z 13 stycznia 1983 r.

600-osobowy Wydział Gazowy Huty im Lenina otrzymał 3 dacie. Samochody wylosowali I i II sekretarz POP oraz "wierny". Tygodnik Mazowsze 1983

Dyrektor z VI LO w Bydgoszczy osobiście obcięła nożyczkami korony orłom z dekoracji zrobionych przez młodzież w rocznicę niepodległości, a referat rocznicowy jednego z uczniów przekazała SB. Był on przesłuchiwany kilka godzin. Tygodnik Mazowsze nr 42 z 10 lutego 1983 r.

Lech Wałęsa został wpisany na listę płac Stoczni Gdańskiej. Poinformowano go jednocześnie, że do pracy może przychodzić jedynie po pensje. Tygodnik Mazowsze nr 42 z 10 lutego 1983 r.

Na wieży oświetleniowej Huty im. Bieruta w Częstochowie zawieszono flagę "Solidarności". Dwaj pracownicy, którzy ją zdejmowali, ze strachu przed przybyłymi ludźmi, uciekli pozostawiając flagę pod wieżą. Tygodnik Mazowsze, nr 43 z 3 marca 1983 r.

W WPHW Szczecin zorganizowano spotkanie noworoczne dla 80 emerytów i rencistów. Atrakcją spotkania z dyrekcją było ciągnięcie losów na zakup obuwia. Na zakończenie rozdano kartki, na których należało podać nazwisko i rodzaj wylosowanych butów. Kartki były deklaracjami do nowych zz. Tygodnik Mazowsze nr 44 z 10 marca 1983 r.

"Największym naszym przeciwnikiem jest stan gospodarki, a trafialność naszych słów jest chybiona" - tow. Jan Główczyk, sekretarz KC, na odprawie naczelnych redaktorów radia i tv 17 I 1983 r. Tygodnik Mazowsze nr 44 z 10 marca 1983 r.

Z Huty Warszawa: „Pożałowania godnym incydentem było wyeksponowanie w TV niejakiego Rybki z W-30. Kilkakrotnie zwalniany z pracy za pijackie bumelki, jest inicjatorem utworzenia nowego związku na W-30.” Tygodnik Mazowsze nr 44 z 10 marca 1983 r.

Zebranie założycielskie zz Akademii Rolniczej we Wrocławiu przygotowano bardzo starannie. Świadczą o tym imienne zaproszenia, np. dla docentów czekających na nominację profesorskie lub dla profesorów nadzwyczajnych, którzy mają zostać zwyczajnymi. Pewną nadgorliwością było wymienienie na zaproszeniach ZBOWiD-u AR jako jednego z organizatorów zebrania, co wywołało zdumienie samego przewodniczącego tej organizacji. W trakcie zebrania przez uchylone drzwi do sali wleciała wrona udekorowana czerwoną kokardą. Drzwi zatrzasnęły się. Okazało się, że brakuje do nich klamki. Niedoszli związkowcy z trudem otworzyli drzwi i rozeszli się. Wrona zaś nie doczekała się swojego związku. Tygodnik Mazowsze nr 44 z 10 marca 1983 r.

Z wielu zakładów pracy docierają informacje, że wypłaty dla dyrekcji, aktywu partyjnego i grup inicjatywnych dokonywane są 100-złotowymi monetami z wizerunkiem Papieża. Ich wartość rynkowa jest wielokrotnie wyższa od nominalnej. W narzędziowni w podwarszawskim „Polcolorze tow. Tarasiewicz z OOP wziął wszystkie trzy monety przyznane wydziałowi i powiedział, że nie odda. Tygodnik Mazowsze nr 45 z 24 marca 1983 r.

Superluksusowy dom wczasowy Tatry" w Zakopanem, wywalczony przez „Solidarność" na ośrodek dla dzieci specjalnej troski, z powrotem przeszedł na własność KC PZPR. Tygodnik Mazowsze nr 45 z 24 marca 1983 r.

ZM "Nowotko" (Warszawa). Gdy na zebraniu wyborczym jeden z uczestników zapytał, czy nowe zz będą miały sztandar i czy będzie to sztandar "Solidarności", czy dawnego ZZ Metalowców, wyjaśniono, że sztandar "Solidarności" był nielegalny, a sztandar ZZ Metalowców będzie wystawiony w Izbie Pamięci. Tygodnik Mazowsze nr 47 z 14 kwietnia 1983 r.

"Modlili się głośno i raczej śpiewali", ale "nie było tego słychać". "Obwiniona modliła się bardzo głośno" i choć nie można było wyróżnić jej głosu, to "było to widać"- zeznali funkcjonariusze. Na podstawie tych zeznań kolegium skazało 25 osób na grzywny od 15 do 20 tys. zł za cichą modlitwę na korytarzu Sądu Rejonowego w Warszawie, w pobliżu sali rozpraw, gdzie toczył się proces przeciwko Sewerynowi Jaworskiemu. "Sianie zamętu poprzez modlitwę jest niegodne dobrego chrześcijanina" - zawyrokował przewodniczący kolegium. Tygodnik Mazowsze nr 51 z 12 maja 1983 r.

Na procesie MRK"S"-u toczącym się od 28 III 1983 r. przed Sądem Warszawskiego Okręgu Wojskowego przed stołem sędziowskim zgromadzono olbrzymią stertę przedmiotów przypominającą zawartość mało używanego lamusa. Na przedzie broń myśliwska, pistolety (startowe lub zabawki), długa maczeta i marmurowa tablica poświęcona pamięci górników zabitych w KWK Wujek. Po skończeniu postępowania zidentyfikowane dowody przełożono na parapet okna, znakomita większość przedmiotów została poza stołem sędziowskim, w tym wszystkie akcesoria terrorystyczne - nie miały one nic wspólnego ze sprawą, były tylko rekwizytami teatralnymi (B. Gołębiowski wniósł o zwrot maczety. która jest pamiątką teścia). Przeglądanie listów, notatników, kalendarzy, luźnych kartek trwało kilka dni. Sąd nie uwzględnił wniosków obrony, aby zajmować się tylko tymi materiałami, których związek ze sprawą prokurator uzasadnił. Wśród dowodów rzeczowych znajdą się więc: portret Lecha Wałęsy, karteczka z numerem Dz.Ust. z dekretem o stanie wojennym, notatka ze stanem licznika przy ostatniej zmianie oleju w samochodzie jednego z oskarżonych. Tygodnik Mazowsze nr 51 z 12 maja 1983 r.

Oto pytanie ankiety KM PZPR rozprowadzanej przez sekretarzy pruszkowskich POP: Czy członkowie PZPR są lojalni? Czy są aktywni? Czy nie krytykują władz, reformy itd.? A jeśli tak to podać nazwiska. Czy są wśród pracowników zakładu ludzie szerzący niepokoje? Czy wszczynane są dyskusje na tematy aktualne? Jeśli tak, to kto wszczyna?. Tygodnik Mazowsze nr 51 z 12 maja 1983 r.

Prelegent z KW PZPR w Toruniu na wykładzie dla mistrzów "Merinotexu" poinformował, że wywiad izraelski, przeniknąwszy tajemnice naszego Sztabu Generalnego, uprzedził o stanie wojennym Bujaka i tym samym umożliwił mu ucieczkę w nocy l3 XII 1981 r. Tygodnik Mazowsze nr 51 z 12 maja 1983 r.

Po dwie pary majtek dostały członkinie nowych związków w Zakładzie Stalowniczym Stalowni Martenowskiej Huty im. Lenina. Tygodnik Mazowsze nr 52 z 19 maja 1983 r.

Pracownik ZNTK Pruszków, który chciał kupić od zakładu stare deski, musiał podpisać deklarację wstąpienia do zz. Tygodnik Mazowsze nr 52 z 19 maja 1983 r.

300 członków "Solidarności" z Fabryki Aparatury Rentgenowskiej "Farum" wystąpiło do dyrekcji z wnioskiem o przekazanie składek związkowych - 220 tys. zł - na rzecz Zakładu dla Ociemniałych w Laskach. Dyrektor odpowiedział, że zgodnie z przepisami, pieniądze zostaną przekazane nowym związkom, których zresztą w zakładzie nie ma. Tygodnik Mazowsze nr 52(lub 53)

Transmisję tv z 1 Maja w Warszawie „urozmaicały" wstawki sprzed 4 lat. W pochodzie - choć usiłowano to wmówić telewidzom - nie brali udziału np. Marian Kociniak czy Jacek Jarosz. Tygodnik Mazowsze nr 53 z 26 maja 1983 r.

Rejonowa Spółdzielnia Samopomoc Chłopska "Michałowiczanka" (Michałowice) przyjęła w poczet związkowców nieżyjącego już pracownika. Tygodnik Mazowsze nr 57 z 14 lipca 1983 r.

"Zachowanie się skazanego budzi zastrzeżenia. Bowiem skazany jest jednym z przywódców w grupie skazanych z dekretu (...) Obecna układność i pewnego rodzaju grzeczność skazanego w stosunku do funkcjonariuszy służby więziennej oceniana jest jako swego rodzaju taktyka, by odwrócić uwagę, a tym samym ma to ułatwić skazanemu działalność w grupie skazanych" - stwierdził Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu oddalając prośbę obrońcy Mieczysława Gila, przewodniczącego KZ "Solidarność" Huty im. Lenina, o przerwę w odbywaniu kary. Tygodnik Mazowsze nr 58 z 28 lipca 1983 r.

"Zorganizowała strajk pracowników tegoż Wydziału na I zmianie poprzez prowokacyjne wypowiedzi odnośnie rzekomo niesprawiedliwego i nieprawidłowego podziału funduszu premiowego dyrektora, z ostentacyjnym odstąpieniem od podjęcia czynności zawodowych poprzez założenie skrzyżowanych rąk na piersi, co doprowadziło do niepokoju publicznego wśród pracowników Wydziału, którzy przyłączyli się do dyskusji, nie wykonując pracy" - stwierdzono w akcie oskarżenia przeciwko Lucynie Łysio, lat 52, robotnicy Zakładów Podzespołów Radiowych "Miflex" w Kutnie. Tygodnik Mazowsze nr 58 z 28 lipca 1983 r.

Na Śląsku przed 31 VIII 1983 r. sypnięto ulotkami. Między innymi, w Siemianowicach zorganizowano wielką akcję ulotkową w centrum miasta. Deszcz ulotek sypał się również w pobliżu mieszkania członka Biura Politycznego tow. Romanika. Doniosła o tym natychmiast żona towarzysza, pracująca w kiosku naprzeciwko. Po 5 minutach przybyła straż pożarna, milicja i ZOMO. Tygodnik Mazowsze nr 62 z22 września 1983 r.

Feduszczak, tow. członek ORMO, współzałożyciel nowych zz w podwarszawskim „Polcolorze”, został schwytany na gorącym uczynku kradzieży 27 kineskopów kolorowych i innych detali, o łącznej wartości 1 mln zł. Tygodnik Mazowsze nr 62 z22 września 1983 r.

Fragment wypowiedzi działacza ZSMP: "Towarzysze, przecież nie jest możliwe, aby ludzie młodzi, którzy przychodzą do partii, mieli gorszy start życiowy niż jacyś tam nawiedzeni i pomazańcy z 'Solidarności', zrzeszeni w spółdzielni mieszkaniowej. Mamy w tej chwili możliwości, aby wymusić na dyrekcji i władzach miasta decyzję i spółdzielnia przejdzie pod patronat ZSMP i PZPR, a co się z tym wiąże - my będziemy dysponować tymi mieszkaniami.". Tygodnik Mazowsze nr 63 z 6 października 1983 r.

Sam min. Żygulski poszedł do Teodora Parnickiego, żeby go zapisać do nowego ZLP. Zaczął od przypomnienia wysokich nakładów, jakie "dawaliśmy Panu", a skończył na gniewnym "Pan pożałuje”. Natomiast do Marka Sołtysika z Krakowa nikt się nawet nie pofatygował. Podpisał go - wbrew jego woli - gorliwy Władysław Machejek. PAP nie przyjął sprostowania Sołtysika (zamieścił je tylko "Tygodnik Powszechny"). Tygodnik Mazowsze nr 63 z 6 października 1983 r.

Góra Kalwaria. Milicjanci rzadko tutaj bywają trzeźwi. Przestępcy są bezpieczni, meliny prosperują doskonale opłacając się wódką. Funkcjonariusze mają inne zajęcia niż pilnowanie porządku - oto rejestr ich wyczynów:

W roku 1970 jeden z nich zamordował żonę siekierą.

W 1975 r. dwaj pijani milicjanci, wymachując pistoletami rozpędzili kolejkę przed sklepem, po czym stoczyli na ulicy pojedynek na pistolety "do pierwszej krwi" - jeden został ranny.

W 1979 r. Bogdan Kozłowski zatłukł pałką na rynku rezerwistę (chłopak osierocił dwoje dzieci). Kozłowskiemu włos z głowy nie spadł aż do listopada 1982r., kiedy to po pijanemu strzelił sobie w brzuch. Rana okazała się śmiertelna.

W 1982 r. po kolejnej libacji wybuchła w komisariacie strzelanina i funkcjonariusz Chojka został ranny w ramię.

Milicjant Wojciechowski, który często po pijanemu pałował swoją żonę, w sierpniu 1983 r. zastrzelił ją. zużywając cały magazynek. Wojciechowskiego od odpowiedzialności chronią psychiatrzy z MSW.

Na tym tle ładnie wygląda dowcip kalwarskich ubeków. Węsłaś i Semeniuk jadąc PKS-em z Piaseczna do domu wystrzelili w autobusie petardę gazową.

A złodzieje? Podczas popijawy w komendzie ukradli stojący pod nią radiowóz i pojechali nim do pobliskiego Chynowa, gdzie obrabowali sklep. Tygodnik Mazowsze nr 65 z 20 października 1983 r.

Bez pracy pozostaje skazana w procesie Radia "S" Irena Rasińska - wyrzucono ją z pracy w aptece z uzasadnieniem, że mieszka zbyt daleko i dojeżdżając "przeciąża środki komunikacji". Tygodnik Mazowsze nr 68 z 17 listopada 1983 r.

„Czy chcesz ewakuować się z zakładem pracy małżonka czy własnym?” - ankietę z takim pytaniem dano do wypełnienia pracownikom krakowskich zakładów. Tygodnik Mazowsze nr 68 z 17 listopada 1983 r.

„Zniszczyć bandę KPN wspomaganą przez zrzutków z Zachodu" - pod takim hasłem odbywały się manewry połączonych sił MO, ZOMO, ROMO i „aktywu robotniczego" w lasach koło Spały (woj. piotrkowskie) Tygodnik Mazowsze nr 68 z 17 listopada 1983 r.

W kopalni „Gliwice na wydziale PM-4 krąży widmo, które po drugiej zmianie włącza taśmiociąg, chodzący następnie bezproduktywnie przez całą noc. W zakładzie twierdzi się, że jest to duch zamordowanej „Solidarności". Tygodnik Mazowsze nr 69 z 24 listopada 1983 r.

Zakład Robót Inżynieryjnych (Gliwice). Przewodniczący zz oświadczył, że dyrekcja będzie się musiała z nim liczyć, bo "jak on zrezygnuje, nie znajdzie się nikt na jego miejsce. Tygodnik Mazowsze nr 69 z 24 listopada 1983 r.

Zakłady „Faser" w Tarnowskich Górach. Zorganizowano bal dla emerytów i rencistów, na którym zjedzono 30 kg szynki, a na zakończenie rozdano deklaracje związkowe. Tygodnik Mazowsze nr 69 z 24 listopada 1983 r.

Pełny tekst "Międzynarodówki" przepisany przez uczniów z przyniesionej przez nauczycielkę "Gazety Krakowskiej" został uznany za wywrotowy kolejno przez: ojca jednego z dzieci (współpracownika SB), dyrekcję szkoły, oraz oficera SB, który wezwał nauczycielkę na przesłuchanie. Tygodnik Mazowsze nr 70 z 1 grudnia 1983 r.

We wrocławskiej "Fadromie” papier toaletowy i mydło pojawiają się w ubikacjach tylko podczas pobytu delegacji zagranicznych, potem wszystko wraca z powrotem do magazynu. Tygodnik Mazowsze nr 70 z 1 grudnia 1983 r.

Przed przyjazdem Jaruzelskiego do Łodzi na uroczystość położenia kamienia węgielnego pod Szpital Pomnik Matki Polki zbudowano pół kilometra „drogi jednorazowego użytku" i zainstalowano specjalnie oświetlenie elektryczne. Szef GZP gen. Baryła osobiście nakazał dyrygentowi chóru dziecięcego odśpiewanie pieśni „Ukochany kraj", a że dzieci tego nie umiały, poruszały tylko ustami, a z głośników puszczono nagranie „Mazowsza". Tygodnik Mazowsze nr 70 z 1 grudnia 1983 r.

Pod zarzutem "publicznego znieważenia zmotoryzowanego oddziału MO w ten sposób, że szedł na czele zbiegowiska i wraz z innymi uczestnikami wykrzykiwał hasło: 'Zomowcy gestapowcy'", skazany został na rok więzienia Jan Witkowski z Gryfina. Aresztowany 30 VIII 1983 r. w Szczecinie, po nabożeństwie w rocznicę Porozumień Sierpniowych, pobity ciężko na komendzie stanął przed Sądem Wojewódzkim. J. Witkowski nie przyznał się do niczego. Jeden świadek - milicjant - zeznał co prawda, że nie słyszał, aby Witkowski cokolwiek krzyczał, drugi zaś słyszał, jak skandował "Solidarność". Ale sąd stwierdził: "Każdy kto uczestniczy w jakiejś grupie utożsamia się z nią i akceptuje jej zachowanie. Jeśli wtedy rusza ustami, to tak jak inni w grupie. Witkowski zwolniony 19 X z aresztu, będzie więc musiał wrócić do więzienia, ponieważ sąd uznał, iż "jest wielce prawdopodobne, że popełnił zarzucany mu czyn". Tygodnik Mazowsze nr 70 z 1 grudnia 1983 r.

Przez kilka tygodni przed głównym wejściem do podwarszawskiego "Polcoloru" cieszyły oczy dwa piękne klomby, jeden kilkunastometrowy w kształcie litery "S" i drugi, czternastometrowy, w kształcie krzyża. Dyrekcja nakazała poprawić klomby; zamienić "S" na "8", zaś krzyż na kwadrat. Tygodnik Mazowsze nr 71 z 8 grudnia 1983 r.

Huta W-wa. Nowozwiązkowcy udają się do mieszkań emerytów z paczkami żywnościowymi (olej, kasza, cukier) i podsuwają, wraz z pokwitowaniem odbioru, deklaracje członkowskie. Tygodnik Mazowsze nr 72

„Nieznani sprawcy" dokonali drugiego już włamania do mieszkania rodziny ukrywającego się Zbigniewa Janasa na Ursynowie mimo że lokal ten jest jednym najbardziej inwigilowanych w Warszawie (podsuch sąsiednie mieszkanie do dyspozycji SB). Za pierwszym razem zabrano tylko l kg kiełbasy. Przesłuchiwana w tej sprawie Bogumiła Janas, żona Zbigniewa, oświadczyła, że podejrzewa o włamanie SB, ponieważ nie zginęło nic cennego. Za drugim razem skradziono więc magnetofon, kożuch i 20 tys. zł. Tygodnik Mazowsze nr 73

1984

Na próbę jednego z wrocławskich chórów parafialnych, odbywającą się w mieszkaniu dyrygenta, wkroczyła SB (uczestnicy byli zawiadomieni o próbie telefonicznie). Na zatrzymanych chórzystach próbowano wymusić zeznania na temat powiązań z podziemną „Solidarnością". Tygodnik Mazowsze nr 75/76 z 2 lutego 1984 r.

14 000 zł - premia dla pań, które podjęły się przepisać na maszynie statut nowego związku w warszawskim oddziale WSS „Społem" Tygodnik Mazowsze nr 77 z 9 lutego 1984 r.

W warszawskim Instytucie Badań Systemowych PAN dyrekcja na początku stycznia 1984r. przekazała nowemu ZNP (zrzeszającemu 10% zatrudnionych) 6 monet 1000-złotowych z wizerunkiem Papieża, przeznaczonych dla pracowników Instytutu. Związki ogłosiły, że monety rozlosują między swoich członków, a dyrektor IBS oświadczył na ogólnoinstytutowym seminarium że nie wierzy w bezinteresowną pracę społeczną, więc w dalszym ciągu będzie wyróżniać związkowców n.p. przydzielając im wczasy w NRD. Tygodnik Mazowsze nr 77 z 9 lutego 1984 r.

„Centrostal" - Wrocław. Grupa osób działających z ramienia dyrekcji ofiarowuje emerytom miód, kwiaty i obietnice darmowego remontu mieszkań w zamian za akces do wronich związków. Tygodnik Mazowsze nr 77 z 9 lutego 1984 r.

"'Pasuję cię na młodzika Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej', potem następuje uderzenie w ramię górniczą szpadą, uścisk dłoni naczelnika miasta, gratulacje i upominki od rozpromienionych rodziców" - tak zachwala tygodnik "Argumenty" nr 7 uroczystość świeckiego bierzmowania pomysłu TKKŚ Katowice. Tygodnik Mazowsze nr 78 z 16 lutego 1984r.

Neozwiązkowcy z toruńskiego ”Toralu" płacą o 200 zł mniej za wstęp na zabawę karnawałową ze strip-teasem. Tygodnik Mazowsze nr 78 z 16 lutego 1984r.

Po 6 jaj dla niezrzeszonych i po 16 dla swoich załatwiły nowe zz w warszawskim „Rawarze”. Tygodnik Mazowsze nr 78 z 16 lutego 1984r.

Na zabawie sylwestrowej we wrocławskim "Dolmelu”, w koncercie życzeń znalazły się dedykacje dla uwięzionych przywódców regionu. Entuzjazm na sali nie wygasał przez kilkanaście minut. Twórca nowych związków, tow. Gągorowski wezwał milicję, która przesłuchała członków orkiestry i odebrała wizy wchodzącym w jej skład dwóm Bułgarom, Kubańczykowi i Portorykańczykowi. Ostatecznie jednego z nich wydalono z Polski. Tygodnik Mazowsze nr 79 z 23 lutego 1984 r.

We wrocławskim "Dolmelu" pracownicy wydziału W-5 zgromadzeni w stołówce w czasie przerwy śniadaniowej rzucili bloczki żywnościowe i odśpiewali "Boże coś Polskę". Zanim przybyło SB, ludzie wrócili do pracy. Zwolniono jedną osobę. Tygodnik Mazowsze nr 79 z 23 lutego 1984 r.

W Lodzi w ZTK "Teofilów" członkowie zz mogli kupować koce; w Fabryce Firanek i Koronek "Fako" dostali po 2 talony na 15 m firanek (niezrzeszeni po jednym); w ZPJ "Pierwsza" oprócz talonów uprawniających do zakupu na kiermaszu zakładowym skarpet, rajstop, swetrów i garsonek, związkowcy otrzymali dodatkowe bony na koszule, ręczniki frotte i bieliznę. Na wieść o tym załoga solidarnie oddała talony rezygnując z kiermaszu. Tygodnik Mazowsze nr 79 z 23 lutego 1984 r.

Podczas wyborów do samorządu ZWUT (Warszawa) pracownicy dopisywali często na kartkach własnych kandydatów - znaczna część hali mechanicznej przy ul. Chodakowskiej oddała głosy na Reagana. Tygodnik Mazowsze nr 80/81 z 22 marca 1984 r.

Ks. bp Henryk Bednorz wraz z 20 duchownymi rozpoczął w miejscu poświęconym pamięci poległych górników KWK "Wujek" modlitwę za spokój ich dusz. Kiedy zaczęli gromadzić się ludzie, nadjechało kilka samochodów z funkcjonariuszami. Jeden z nich nalegał: "Niech się Ksiądz Biskup rozejdzie”. Tygodnik Mazowsze, nr 80/81 z 22 marca 1984 r.

Nie powiodła się próba ponownego założenia zakładowej organizacji PZPR przed wizytą Jaruzelskiego w Lubelskich Zakładach Naprawy Samochodów. Tygodnik Mazowsze nr 80/81 z 22 marca 1984 r.

I sekretarz KU PZPR Wyższej Szkoły Pedagogiczno-Rolniczej w Siedlcach oświadczył że "komitet nie bierze odpowiedzialności za propagowanie idei komunizmu na uczelni". Tygodnik Mazowsze nr 80/81 z 22 marca 1984 r.

I sekretarz POP Zakładu III (FSO Warszawa) Gołaszewski mianowany członkiem komisji przydzielającej samochody, przyznał sobie samochód z puli zakładowej. Samorząd złożył protest, który został uwzględniony i... Gołaszewski otrzymał przydział z puli dyrektora. Tygodnik Mazowsze nr 80/81 z 22 marca 1984 r.

Dyrekcja wrocławskiego "Hydralu" w odpowiedzi na intensywne akcje ulotkowe (ulotkowano głównie przez okna zakładu) kazała zaspawać otwieracze okien i zakupiła mechaniczną zamiatarkę. Tygodnik Mazowsze nr 82 z 29 marca 1984 r.

W Stalowej Woli przeprowadzono 5 i 6 III 1984 r. 15 rewizji. Podczas jednej z nich funkcjonariusze (a było ich w mieszkaniu 8) oskarżyli gospodarza, dr inż. Ryszarda Kardasza, pracownika Huty Stalowa Woła i byłego internowanego, o... czynną napaść. Tygodnik Mazowsze nr 82 z 29 marca 1984 r.

W "Topolówce” (Gdańsk), gdzie praktycznie cała młodzież od 12.III.1984 r. codziennie uczestniczy w przerwach milczenia, dyrekcja wydała temu walkę, zamykając uczniów między lekcjami w klasach. Tygodnik Mazowsze nr 83 z 5 marca 1984 r.

W Lublinie dyrektorzy szkół otrzymali polecenie sporządzenia list "ostentacyjnie wierzących nauczycieli". Tygodnik Mazowsze nr 83 z 5 marca 1984 r.

Towarzysz przewodnik wprowadza towarzyszy zwiedzających do olbrzymiej sali wystawowej MSW (przy ul. Rakowieckiej). Wokół plakaty, czapeczki „Solidarności" (nowiutkie - jak na zamówienie), wiklinowe kosze pełne znaczków związkowych. Stosy prasy i wydawnictw: "Tygodnik Wojenny", "Tygodnik Mazowsze, "Kos", książki. Przewodnik zwraca uwagę na powielacze, puszki farby drukarskiej z etykietką "marmolada", nadajniki Radia "S". Są też dowody "zagrożenia" ze strony "Solidarności": pistolety - dzieło anonimowego chałupnika; dalej drewniane trzony siekier z napisem "Bóg. Honor. Ojczyzna" - jedyna broń górników z "Wujka"; z Lubina wyrwane z jakiegoś płotu pręty metalowe - "oni je podgrzewali w ogniu i biegli w kierunku funkcjonariuszy. Gdyby taki pręt w czasie biegu nie wystygł, to wyobrażacie sobie towarzysze, co mogłoby się stać?" - i zaraz przewodnik wyjaśnia, że tarcze zomowców roztopiłyby się, bo są z tworzywa. Cykl zdjęć: tłum uśmiechniętych ludzi pod transparentami "Solidarności" i podobiznami Lecha Wałęsy. "Nigdy nie domyślicie się towarzysze, skąd pochodzą te zdjęcia - oburza się przewodnik - z pielgrzymki do Częstochowy w 83 roku". Za to inne fotografie mówią same za siebie: zomowcy w szpitalu, tu plaster na policzku, tam obandażowany palec. Na magnetowidzie marki "Sony" zwiedzający oglądają pochody "Solidarności" z l maja 1983 r., tłumy opuszczające kościół po mszy za ojczyznę i zomowców atakujących pod osłoną armatek wodnych. Tygodnik Mazowsze nr 83 z 5 marca 1984 r.

Aby ukryć spadek popytu na prasę, polecono kioskarzom chować pod ladą niesprzedane dzienniki i tygodniki partyjne, pozostawiając na wierzchu tylko po jednym egzemplarzu. Tygodnik Mazowsze nr 84 z 12 kwietnia 1984 r.

Przewodniczący zz w zakładzie R-4 MZK (Warszawa), członek egzekutywy PZPR Chojnacki ogłosił, że każdy, kto zapisze się do zz otrzyma po 2000 zł. Znaleźli się chętni. Wkrótce po podpisaniu deklaracji dowiedzieli się jednak, że 2 tys. zł trzeba oddać. Choć protestowali, pieniądze potrącono im z wypłaty. Dopiero po interwencji kierownictwa rozwścieczonym nowozwiązkowcom wypłacono pełną pensję. Niektórzy wystąpili z zz. Tygodnik Mazowsze nr 84 z 12 kwietnia 1984 r.

"Ursus" (Warszawa). Na rozprawie ws. zwolnionych z pracy działaczy "Solidarności" A. Czerwińskiego i W. Kaszuby przewodniczący nowych zz zadeklarował: "My każdą decyzję dyrektora akceptujemy, my w sprawie zwolnień się nie wtrącamy. Jest taka umowa społeczna, że my decyzje dyrekcji uważamy za słuszne. Tygodnik Mazowsze nr 85 z 26 kwietnia 1984 r.

Ryszarda Zakrzewskiego z Huty im Lutego już o 6 rano obstąpili koledzy z I zmiany. - Jak to naprawdę było na tym plenum, czy to prawda, że robotnicy rozmawiają bezpośrednio z ministrami, z członkami rządu, że można wreszcie powiedzieć o wszystkim, co się myśli i co się nie podoba! Nie wszyscy chcą wierzyć, że nastały nowe czasy w decydowaniu o przyszłości." (z komentarzy Trybuny Ludu" nr 132-134). Tygodnik Mazowsze nr 91 z 7 czerwca 1984 r.

"Na nas sypią się kłamstwa, lecz my idziemy z prawdą. Budujemy państwo silne, praworządne i sprawiedliwe. Nasz naród jest wielki i mądry, hardy i pracowity. Nasza ojczyzna jest bogata i zasobna. Kryzys gospodarczy nauczył nas radzić sobie w trudnej sytuacji. Z socjalizmem wiąże się skok cywilizacyjny polskiego społeczeństwa. Jako dwuzawodowcy, ludzie łączący pracę w przemyśle i rolnictwie są z tego dumni."

"Przykładem nieschematycznego myślenia i działania, szukania nowych dróg, przezwyciężania niełatwych problemów, może być nasze plenarne posiedzenie. Po raz pierwszy w historii Polski hegemoniczna klasa nie wykorzystuje nikogo. Obcy jest jej egoizm klasowy. Bolączki i uciążliwości dnia codziennego robotników są przedmiotem troski naszej partii."

"Są siły, które usiłują zepchnąć nasz kraj z jedynie słusznej drogi budownictwa socjalistycznego. Lata 1980-81 spowodowały spustoszenie w procesie upowszechniania kultury, teraz stopniowo naprawia się skutki tego. Nie potrafimy zmusić do pracy wszystkich złodziei, pijaków, kombinatorów i cinkciarzy, którzy uważają socjalizm za mannę z nieba na pustyni."

„Mamy świadomość faktu, że to tylko pół prawdy. Wobec tego powstaje pytanie, gdzie szukać tej drugiej połowy. Myślę, że w części odpowiedź tkwi w idei Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej." (z wypowiedzi uczestników XVI plenum KC PZPR, za "Trybuną Ludu" nr 132-134). Tygodnik Mazowsze nr 91 z 7 czerwca 1984 r.

Instruktorom prowadzącym letnie obozy Hufca ZHP Warszawa-Mokotów podczas narady w Komendzie Hufca zakazano "pod groźbą najsurowszych konsekwencji" puszczanie harcerzy do kościoła. Tygodnik Mazowsze nr 93 z 28 czerwca 1984 r.

W budynku Urzędu Rady Ministrów można było 12 VI 1984 r. nabyć adidasy za 650-700 zł w dowolnej ilości. Tygodnik Mazowsze nr 93 z 28 czerwca 1984 r.

Pracownicy łódzkiego "Cetechu" z powodu plenum pozbawieni zostali ciepłego posiłku - zakładowy samochód woził władze lustrujące wystrój miasta. Tygodnik Mazowsze nr 94 z 13 lipca 1984 r.

Festiwal Piosenki Erotycznej w Ostrowie Wlkp., planowany na czerwiec, nie odbył się, ponieważ - jak wyjaśniono organizatorom - budziłby niewłaściwe skojarzenia w roku 40-lecia PRL. Tygodnik Mazowsze nr 96 z 9 sierpnia 1984 r.

W ramach imprezy "Spotkania ze sztuką" w warszawskim kościele Miłosierdzia Bożego na ul. Żytniej wystąpić miała m.in. warszawska "Akademia Ruchu". Aktorzy otrzymali ostrzeżenie od Wydziału Kultury Urzędu Stołecznego i od ZPR-ów, że jeśli wystąpią na Żytniej, to zostaną zwolnieni z pracy. Urzędnik od kultury zapytany przez kierownika zespołu, skąd tyle problemów z jednorazową imprezą na niewielkim podwórku kościelnym, powiedział:"Przez to podwórko przebiega obecnie główna linia frontu ideologicznego". Tygodnik Mazowsze nr 96 z 9 sierpnia 1984 r.

Z partyjną szczerością wypowiedział się mec. Wacław Huryn ze Szczecina pisząc w podaniu do POP PZPR przy Radzie Adwokackiej, że „kontrolę dochodów prawników wprowadzono po to, by ograniczyć zarobki nieprawomyślnych, nie powinna więc obejmować adwokatów partyjnych". Tygodnik Mazowsze nr 98 z 6 września 1984 r.

Na otwartych zebraniach partyjnych w warszawskich zakładach pracy uchwala się obecnie odpowiedzi na rozsyłane przez Biuro Polityczne pytania z materiałów programowych XVI plenum KC w Łodzi. "W imieniu całej załogi" zebrani uchwalają poparcie dla takich propozycji jak: wydłużenie tygodniowego czasu pracy, wprowadzenie współzawodnictwa, zlikwidowanie urlopów wychowawczych dla kobiet, zaostrzenie kryteriów przyznawania rent. Tygodnik Mazowsze nr 98 z 6 września 1984 r.

Generał Baryła zarządził, co następuje: "Zarządy Polityczne okręgów wojskowych w m-cu maju lub czerwcu każdego roku zorganizują w porozumieniu z Oddziałami Doskonalenia Nauczycieli (ODN) 21-dniowe kursy przygotowawcze do zawodu nauczyciela dla wytypowanych żołnierzy zasadniczej służby wojskowej. (...) Dokonując wstępnego wyboru kandydata, trzeba brać pod uwagę prezentowane podczas służby predyspozycje oraz postawę ideowo-moralną”. Tygodnik Mazowsze nr 101 z 11 października 1984 r.

Zapraszając na mszę św. w Lękach Kościelnych, odprawianą przez ks. Nowaka (do wiosny 1984 r. wikarego w Ursusie), redakcja "Głosu Łodzi" ostrzega: "samochody parkować w miejscach strzeżonych przez miejscową ludność - milicja przebija opony". Tygodnik Mazowsze nr 103 z 25 października 1984 r.

Średnie zarobki w SGGW w Warszawie wynosiły między styczniem a wrześniem br.: 22 600 zł - dla oficerów Studium Wojskowego, 17 700 zł - dla konserwatorów urządzeń, 14 900 - dla nauczycieli akademickich. Dane opublikował dział płac uczelni. Tygodnik Mazowsze nr 103 z 25 października 1984 r.

Za "modlitwę bez zezwolenia władzy państwowej na terenie przykościelnym" kolegium ds. wykroczeń w Białogardzie skazało Tadeusza Woronieckiego na 33 tys. zł, a Makarego Kalała i Leszka Kuziko na grzywny po 50 tys. zł. Tygodnik Mazowsze nr 106 z 15 listopada 1984 r.

Komisja Dyscyplinarna dla Ławników przy Sądzie Wojewódzkim w Warszawie wyrzuciła z pracy Mirosławę Polakiewicz-Szelenbaum, urzędniczkę Wydziału Cywilnego Sądu Wojewódzkiego „za naruszenie Konstytucji i działalność antypaństwową przez to, ze towarzyszyła w gmachu sądu ks. J. Popiełuszce udającemu się na przesłuchanie do prokuratury, po czym z okna naprzeciwko obserwowała przebieg przesłuchania". Tygodnik Mazowsze nr 106 z 15 listopada 1984 r.

W 5 dni po porwaniu ks. Jerzego Popiełuszki 24 X 1984 r. Kormisja Dyscyplinarna dla Urzędników Państwowych przy Sądzie Wojewódzkim w Warszawie karnie przeniosła na niższe stanowisko Joannę Sokół - zawodowego kuratora dla nieletnich za to, że 22 II 1984 r. w Warszawie przed budynkiem SUS W brała udział w publicznym okazywaniu sympatii i uznania wchodzącemu do gmachu podejrzanemu ks. J. P.". Tygodnik Mazowsze nr 106 z 15 listopada 1984 r.

"Zarząd Zakładowy informuje wszystkich pracowników, iż Zarząd Kombinatu NSZZ uchwałą z 30 VIII 84 podjął decyzję o zaliczeniu stażu związkowego wszystkim pracownikom, którzy zgłoszą akces do zz do 30 IX 84. Ponadto informujemy, że Zarząd Zakładowy otrzymał 20 sztuk dywanów o wymiarach 2,5x3 m oraz 3x4 m. Cena l metra kw. dywanu wynosi w granicach 1700-1800 zł. Zarząd Zakładowy dysponuje również talonami uprawniającymi do zakupu kryształów /salaterki, owocarki, dzbany, flakony, kieliszki/ z 30% bonifikatą, /.../ posiada również karty wolnego wstępu na zawody piłki nożnej o mistrzostwo II ligi. /.../ Pierwszeństwo w przydziale posiadają członkowie NSZZ".(Komunikat nowych zz w Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego w Bochni) Tygodnik Mazowsze nr 106 z 15 listopada 1984 r.

1985

Sekretarz klubu sportowego "Unia" Oświęcim wyjawił w II programie TV, że w klubie toczyło się wewnętrzne śledztwo w sprawie malowania napisów antypaństwowych na tafli lodowiska. Nie udało się stwierdzić, czy robili to hokeiści pierwszej drużyny, ale kilku zawodników na wszelki wypadek posadzono na ławce rezerwowych. Tygodnik Mazowsze nr 113 z 17 stycznia 1985 r.

Na Górnym Śląsku program radia "S" emitowany był 14 XII 1984 r. z nadajnika przymocowanego do unoszącego się w powietrzu balonu. Tygodnik Mazowsze nr 117 z 17 stycznia 1985 r.

Miano "afery czekoladowej" nadano awanturze w warszawskiej Centrali Eksportowo-Handlowej "Minex", dokąd pewien zachodnioniemiecki kontrahent na przełomie stycznia i lutego przysłał w prezencie 1000 tabliczek czekolady. Dałoby się to z łatwością podzielić między 460 zatrudnionych, ale związek dał tylko swoim: po 3 na dziecko i 2 na dorosłego. 3/4 załogi (niezrzeszeni) musiało obejść się smakiem. Gdy po zakładzie zaczęła krążyć petycja do dyrektora (podpisało ją ok. 100 osób), wydano w końcu pozostałym pracownikom po jednej czekoladzie na dziecko. Tygodnik Mazowsze nr 123 z 28 marca 1985 r.

Wojewoda łomżyński mgr J. Zientara skierował do Ministra Kultury i Sztuki prośbę, by "w obliczu ekspansji kulturowej kurii diecezjalnej" udzielił pomocy finansowej przy budowie nowoczesnego centrum kulturalnego dla Łomży i województwa. Tygodnik Mazowsze, nr 128 z 9 maja 1985 r.

Członkowie wrocławskiej Solidarności Walczącej i warszawskiego MRK „S" wspięli się wysoko na rusztowania przy Placu Konstytucji i na budynku Hortexu, przykuli się łańcuchami, przymocowali transparenty i rozrzucali ulotki z żądaniem uwolnienia więźniów politycznych. Milicja sprowadziła straż pożarną, która jednak oświadczyła, że wszystkie drabiny są „za krótkie”. Dopiero po 15-ej odczepiła demonstrantów specjalna brygada cywilów. Tygodnik Mazowsze nr 132 z 6 czerwca 1985 r.

W Hucie Stalowa Wola członkowie ZSMP na wydz. H-1 udali się na czyn w godzinach pracy, za co dostali od swojego przewodniczącego piwo, on zaś otrzymał w nagrodę talon na malucha. Tygodnik Mazowsze nr 133 z 13 czerwca 1985 r.

W telewizji na spotkanie pracowników z bohaterami serialu "Niewolnica Isaura" zaproszeni zostali wyłącznie neozwiązkowcy. Tygodnik Mazowsze nr 133 z 13 czerwca 1985 r.

Na teren kościoła św. Stanisława Kostki przewodnicy PTTK mogą wprowadzić wycieczki tylko na pisemne życzenie kierownika wycieczki i jej uczestników. Polecenie zostało wydane "ze względu na wykorzystywanie grup zwiedzających kościół do celów politycznych". Tygodnik Mazowsze nr 136 z 25 lipca 1985 r.

W będzińskim "Chełmku" na oddziale naprawy obuwia odrzuconego przez kontrolę jakości robi się tak: pęknięcia i dziury oraz miejsca niedoklejone zalepia się plasteliną i zamalowuje. Zakład produkuje głównie obuwie dla dzieci. Tygodnik Mazowsze nr 137 z 8 sierpnia 1985 r.

U góry data, pieczątka, liczba dziennika. U dołu nieczytelny podpis wicewojewody zamojskiego. Dokument skierowany do ob. Stanisława Knapika, nauczyciela Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Biłgoraju.

"Na podstawie art. 14 ustawy (...) o szczególnej regulacji prawnej (...) zwalniam Obywatela z pracy (...) z dniem 30 VI

1985. (...) W dniu 28 II 1985 chcąc podporządkować się wezwaniom podziemnej „Solidarności", pod pozorem określonej manipulacji z dziennikiem lekcyjnym faktycznie nie prowadził Obywatel lekcji z młodzieżą od 12-tej do 12.15. (...) W dniu 1 maja br. w czasie pochodu demonstracyjnie szedł Obywatel chodnikiem w przeciwną stronę, co miało stwarzać namiastkę protestu i kontrpochodu 1-majowego. (...) Fakty wymienione świadczą o negatywnym stosunku Obywatela do partii, rządu i systemu społeczno-politycznego w Polsce i naruszenia obowiązków określonych w art. 6 Karty Nauczyciela (...)" Tygodnik Mazowsze nr 138 z 22 sierpnia 1985 r.

Od 9 X do 17 XI 1985 r. przebywał w areszcie Marek Kamieniak, rzemieślnik z Biłgoraja, zatrzymany w zastaw za swojego szwagra. Jana Srokę, którego SB nie potrafiła odnaleźć. Tygodnik Mazowsze nr 147 z 21 listopada 1985 r.

1986

"W sposób dyskretny, spokojny, nie nadający temu charakteru innego iż konieczność wynikająca ze wzrostu kosztów produkcji" należy wprowadzać nowe, wyższe ceny proszków do prania - informuje podległe jednostki z-ca dyrektora RSW "Prasa-Książka-„Ruch" mgr Sokół w okólniku z 28 XI 1985 r. Tygodnik Mazowsze nr 154 z 16 stycznia 1986 r.

W telewizyjnym "Teleranku" Jerzy Jaskiernia namawiał dzieci, by zgłosiły akces do PRON-u. Tygodnik Mazowsze nr 155 z 23 stycznia 1986 r.

Dyrektorzy teatrów dramatycznych usłyszeli od szefa Departamentu Teatru MKiS Trzcińskiego, że ci, którzy nie potrafią zapobiec występom swoich aktorów w kościołach, poniosą konsekwencje służbowe. Tygodnik Mazowsze nr 159 z 20 lutego 1986 r.

Pod naciskiem SB neozwiązek "Pafawagu" (Wrocław) wycofał groźbę strajku o podwyżkę płac. Przesłuchujący szefa zz ubek powiedział: "A co ten wasz zasrany związek z tymi emerytami może?". Tygodnik Mazowsze nr 159 z 20 lutego 1986 r.

Adam Pietruszka zaskarżył do Sądu Najwyższego postanowienie sądu w Toruniu o wydaniu rodzinie rzeczy ks. Jerzego Popiełuszki. Przedstawiając się jako człowiek niewinny, skazany wyłącznie na podstawie pomówień Piotrowskiego, Pietruszka określa się jako zatroskany obywatel PRL. Martwi go powstawanie kultu ks. Jerzego, "rosnące religianctwo i nietolerancja" wobec niewierzących. Obawia się, że wydanie odzieży księdza rodzinie spowoduje "cudowne rozmnożenie relikwii". Wnioskuje więc o uchylenie decyzji Sądu Wojewódzkiego i zniszczenie rzeczy, by "nie zagracały archiwum sądu". Tygodnik Mazowsze, nr 165 z 3 kwietnia 1986 r.

Gdy elektrownię w Bełchatowie wizytował 13 III 1986 r. generał-minister Piotrowski, na linii przesyłkowej wysokiego napięcia (220 kv) pojawił się napis: "Solidarność pozdrawia MO i SB". Zdjęto go dopiero po 3 godzinach - konieczna była zgoda głównego energetyka krajowego na wyłączenie linii. Tygodnik Mazowsze nr 165 z 3 kwietnia 1986 r.

Uzasadniając wyrok 10 miesięcy więzienia dla inż. Marka Białego (pracownika odlewni staliwa „Stalchemak" w Siedlcach) za kilka gazetek znalezionych w pracy, sędzina Romańczuk stwierdziła, że dowodem przestępczej działalności jest fakt, iż „był często wzywany przez milicję”. Tygodnik Mazowsze nr 170 z 15 maja 1986 r.

Niektórzy kierownicy w podwarszawskim "Polcolorze” dostali do wypełnienia anonimowe ankiety. Przy pytaniu: "Jakim autorytetem cieszy się partia w zakładzie?" znajdował się odnośnik: "Prosimy wybrać odpowiedź nr l", która brzmiała: "Partia cieszy się wysokim autorytetem". Tygodnik Mazowsze nr 170 z 15 maja 1986 r.

Nauczycieli historii w Warszawie poinformowano, że od nowego roku szkolnego wycofany zostaje podręcznik dla klasy VIII, uzgodniony w 1981 r. przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania i "Solidarność". Uczniowie mają zwrócić książki, nowych się nie przewiduje. Nauczycielom wyjaśniono, ze skoro dawniej potrafili uczyć bez podręcznika, to i teraz dadzą sobie radę. Tygodnik Mazowsze nr 172 z 29 maja 1986 r.

Napis na rewersie medalu pamiątkowego "Sto lat Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza. Lwów 1886 - Warszawa 1986" (na awersie portret wieszcza), okazał się niecenzuralny. Projekt został odrzucony przez GUKPiW - poszło oczywiście o Lwów. Tygodnik Mazowsze nr 191 z 10 grudnia 1986 r.

Wojewódzki Komitet Obrony w Częstochowie podjął wspólnie z kuratorium akcję penetracji miejsc, gdzie w ciągu dnia gromadzi się młodzież (kawiarnie, salony gier, "miejsca kryminogenne”). Patrole chodzą trójkami: milicjant, nauczyciel i "przedstawiciel zakładu pracy" (ubek lub ormowiec). Opornych nauczycieli próbuje się zastraszyć wzywając ich na rozmowy z oficerami MO. Tygodnik Mazowsze nr 191 z 10 grudnia 1986 r.

1987

We wrocławskim "Elwro" specjalny zespół propagandy wewnętrznej, podległy bezpośrednio dyrektorowi naczelnemu, zatrudnia 15 pracowników. Ostatnim jego dziełem jest rozkrzyżowany gołąbek pokoju, zamknięty w pięcioramiennej czerwonej gwieździe. Tygodnik Mazowsze nr 199 z 18 lutego 1987 r.

Gliwickie kino "X" przez kilka dni pokazywać miało film Andrzeja Wajdy "Kronika wypadków miłosnych" wg powieści Tadeusza Konwickiego. Kierownik kina zdołał jednak zabezpieczyć szereg imprez zastępczych: a to recital Pietrzaka, a to zamknięta akademia dla wojska. Gdy zabrakło mu pomysłów, wywiesił rzęsiście oświetloną tabliczkę: "brak prądu". Tygodnik Mazowsze nr 203 z 18 marca 1987 r.

Po zapowiedziach gen. Kiszczaka odbierania telefonów i samochodów służbowych administracji państwowej i przekazywaniu ich "społeczeństwu", w Krakowie, w dzielnicy Podgórze uzyskano jeden telefon, z którego zrezygnowali głuchoniemi ze spółdzielni inwalidów "Trud". Tygodnik Mazowsze nr 211 z 13 maja 1987 r.

29 XI 87 - W Krakowie o 13-ej na dach kramów przy ul. Stolarskiej wdrapało się kilka osób z transparentami, m.in "PZPR na Madagaskar". Po około godzinie, przy akompaniamencie gwizdów i oklasków kilkuset widzów, ściągnęła je MO. Tygodnik Mazowsze nr 230 z 2 grudnia 1987 r.

Dyrektorka szkoły przy ambasadzie w Moskwie została teraz dyrektorką XVII LO im. Frycza Modrzewskiego w Warszawie. W dzień zaduszny, podczas cichej przerwy dla uczczenia pamięci Grzegorza Przemyka, groziła, że zlikwiduje w ogóle przerwy. Charakterystykę Wyspiańskiego ograniczyła do stwierdzenia, że był to "element nieuświadomiony klasowo i chory wenerycznie. Przed listopadowym referendum kazała wyremontować parter, odnawiany w zeszłym roku z okazji wyborów do Sejmu (w szkole mieści się obwód głosowania), uczniowie musieli przebywać w świeżo malowanych klasach, dwoje zemdlało. Piętra czekają na remont od lat. Tygodnik Mazowsze nr 230 z 2 grudnia 1987 r.

JAK POWSTAWAŁO "MAŁE VADEMECUM PEERELU" Piotr Bikont

Książka "Małe vademecum Peerelu" powstawała w bardzo szczególny sposób. Wymyśliliśmy ją obaj z nieżyjącym już Jackiem Skalskim gdzieś w roku 1986. Pomysł polegał na tym, żeby powybierać rozmaite zabawne cytaty ze szpalt informacyjnych podziemnych pism i gazetek, i utkać z nich obraz rzeczywistości lat 80-ych oglądanej z perspektywy podziemniaków. Posłużyć temu miały zakonspirowane archiwa "Tygodnika Mazowsze".

Od razu było wiadomo, że to będzie dużo pracy i nie wiadomo, czy byśmy się za to kiedykolwiek wzięli, gdyby nie stypendium-zaliczka wypłacone nam przez Tomka Filipczaka z Łodzi, który zamierzał tę książkę wydać w podziemiu. Dostaliśmy sto dolarów do podziału i pamiętam, jak obaj tarzaliśmy się w śniegu ze szczęścia.

Zaprosiliśmy do współpracy Wojtka Cesarskiego, który współprowadził tygodnikowe archiwa. Mieliśmy przekopać się przez tony papierów - archiwum TM-u było ogromne, bo przecież spływała doń prawie cała podziemna prasa z całej Polski i składało się z kilku różnych miejsc, gdzie je przechowywano (żeby w razie wpadki nie stracić wszystkiego na raz). Ustaliliśmy, że każdy będzie pracował osobno, bo w ten sposób trzy razy więcej przerobimy w tym samym czasie.

Narzucono nam surowe reguły konspiracyjne. Każdy z nas musiał wynaleźć "czyste" mieszkanie (co było o tyle trudne, że większość naszych znajomych konspirowała, czyli z definicji ich mieszkania odpadały, poza tym dla samego TM-u trzeba było wciąż nowe takie lokale organizować). Do tych mieszkań łącznicy przynosili fragmenty zbiorów archiwum, a potem je odbierali. Bezpośredni kontakt z archiwum miał tylko Wojtek. Każdy z nas zaszywał się w swojej dziupli na wiele godzin. Znalezione perełki trzeba było przepisać na maszynie.

Co jakiś czas spotykaliśmy się i dokonywaliśmy kolejnej eliminacji. Tu trzeba powiedzieć, że pojęcie "zabawności" jest dość względne i w tym sensie ta książka jest wypadkową poczucie humoru naszej trójki (z tym, że Jacek Skalski brał gównie udział w wymyśleniu książki, rzadko uczestniczył w dalszych pracach), a od pewnego momentu czwórki, bo do naszych prac dołączyła Ania Bikont. Cięliśmy maszynopisy na osobne karteczki, z których potem układaliśmy mozaiki.

Aby nadać tym materiałom jakąś formę, która w dodatku sama stanowiłaby jakiś komentarz, przypomnieliśmy sobie kalendarze robotnicze, wydawane w Polsce lat 50-ych i 60-ych, nota bene wzorowane na przedwojennych kalendarzach katolickich i branżowych. Ta forma okazała się o tyle szczęśliwa, że z jednej strony automatycznie wprowadzała ton pastiszowo-parodystyczno, z drugiej zaś pozostawiała wiele swobody, pozwalając oderwać się od chronologii i w ogóle kompozycji liniowej (początek-środek-koniec). Taką książkę można zacząć czytać od dowolnego miejsca.

Wszystkie cytaty są dosłowne, nie zmienialiśmy ani słowa, co najwyżej skracaliśmy. Ale większość notek opatrywaliśmy własnymi tytułami i grupowaliśmy w wymyślone przez siebie działy i kategorie.

Była to jedna z pierwszych książek w podziemiu łamana komputerowo, dzięki programowi edytorskiemu, który dla potrzeb sprowadził i uzdatnił Bimon (Mieczysław Prószyński). Ewa Kołodziejczyk wklepywała nam tekst do komputerów, łamały Ewa Klupsz i Hania Kasprzyk, potem jeszcze z dyskietkami udawaliśmy się po kryjomu, nocą, do Instytutu Astronomii, gdzie Maciek, z którym skontaktował nas Bimon, wpuszczał nas na komputer i robił nam wydruki. Layout zaprojektowała Bożena Kalinowska, a okładkę Andrzej Chętko.

Książka miała wyjść najpierw jeszcze w 1987 roku, ale łódzkie wydawnictwo Filipczaka miało rozmaite kłopoty i termin był ciągle przesuwany. Co jakiś czas zmuszało nas to do aktualizowania książki, według opisanych wyżej reguł i procedur. Wreszcie był Okrągły Stół i "Gazeta Wyborcza". Larry (Grzegorz Lindenberg), dyrektor Agory, postanowił to wydać. Przedmowę napisał Stefan Bratkowski. I tak książka, która całkowicie powstawała w podziemiu, została wydrukowana już całkiem legalnie trafiła do sieci kolportażu "Gazety".

Dla wizytujących stronę "Tygodnika Mazowsze" dokonaliśmy wyboru fragmentów. Zebraliśmy te notki, które pochodziły właśnie z TM-u, odrzuciliśmy te, które uznaliśmy z perspektywy czasu za mniej zabawne, albo mniej wiarygodne. Poddaliśmy je prostemu zabiegowi - ułożyliśmy chronologicznie, wbrew zasadom konstrukcyjnym samej książki. W ten sposób powstała mała, ale niejako nowa całość, którą prezentujemy znów Czytelnikom.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':