Za kilka miesięcy z polskich ulic zniknie logo Alberta, Hypernovej, Geanta oraz Leader Price'a. Dla klientów to zła wiadomość, mniejsza konkurencja na rynku oznacza, że niedługo towary w marketach zaczną drożeć

Będzie drożej w hipermarketach

Holenderski Ahold - właściciel 178 supermarketów Albert i 15 hipermarketów Hypernova - o wycofaniu się z Polski poinformował w poniedziałek. Dziesiąta co do wielkości sieć handlowa w kraju powiedziała: "Pas", bo nie było jej stać na dłuższe dokładanie do interesu. Polski rynek uchodzi bowiem za jeden z najbardziej konkurencyjnych w Europie. Jest tu kilkunastu potężnych światowych operatorów, z których każdy chce być numerem jeden czy dwa. Ceny są niskie, walka o klienta zażarta. Żeby przetrwać, trzeba otwierać seryjnie nowe sklepy. Na to Aholda już nie było stać.

Z podobnych powodów w lipcu karty na stół rzuciła również inna firma z pierwszej dziesiątki - francuska grupa Casino (Geant oraz Leader Price). Geant miał wielkie sklepy, wielkie koszty i mało klientów - za wyjątkiem perły w koronie, czyli sklepu na warszawskim Ursynowie (jeden z najbardziej zyskownych marketów w całym kraju). Niewypałem okazała się również sieć sklepów z najniższej półki, czyli Leader Price.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej