O śląskiej Miejskiej Poczcie Doręczeniowej, której twórcą jest Tomasz Bodach, były naczelnik jednego z urzędów pocztowych w Gliwicach, napisaliśmy w "Gazecie" kilka dni temu. Wczoraj rozpoczęła działalność. Tylko pierwszego dnia przyjęła ponad 100 przesyłek i listów poleconych.

Będzie dostarczać je za złotówkę, czyli trzy i pół raza taniej niż Poczta Polska, gdzie usługa kosztuje 3,5 zł. Bodach zatrudnił czterech listonoszy, którzy będą dowozić listy w promieniu 30 km od Rybnika do Żor, Jastrzębia, Wodzisławia, Raciborza czy Gliwic. Z usług poczty, oprócz zwykłych klientów, ma korzystać ok. 500 firm rzemieślniczych zrzeszonych w rybnickim cechu.

Malutka konkurencja z Rybnika rozzłościła Pocztę Polską, która zażądała interwencji Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Okazało się, że MPD nie ma zezwolenia URTiP na działalność, bo nigdy o nie występowała.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej