Ta sprawa rurociągu była jednym z najważniejszych tematów zakończonej w piątek wizyty premiera Marka Belki w Kijowie. Premier Julia Tymoszenko optymistycznie wypowiadała się o przyszłości rurociągu Odessa-Brody. Jej zdaniem powinien on transportować ropę znad Morza Kaspijskiego przez Ukrainę i Polskę do Europy Zachodniej.

Premier Ukrainy potwierdziła, że w interesie jej kraju jest przedłużenie rurociągu do Płocka i Gdańska. Uniezależniłoby to Polskę od dostawców rosyjskich. Dlatego w przeszłości rosyjscy przemysłowcy skutecznie lobbowali na rzecz zablokowania inwestycji.

- Nie ma już przeszkód dla realizacji tego pomysłu - powiedziała wczoraj Tymoszenko, najwyraźniej odnosząc się do osłabienia wpływów Rosji w Ukrainie po pomarańczowej rewolucji. Premierzy ogłosili, że powstanie specjalny zespół roboczy, który zajmie się wszystkimi kwestiami dotyczącymi rozbudowy i dalszego funkcjonowania rurociągu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej