- Nasz motorniczy zachował się prawidłowo, a jego postawa jest godna pochwały - ocenia Andrzej Wadyński, prezes zarządu Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy. - Z oglądu monitoringu wynikało, że w piątym członie tramwaju doszło do awantury między pasażerami...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.