- Wszyscy widzimy, że niespełnione pozostają obietnice Prawa i Sprawiedliwości dotyczące służby zdrowia. Kolejki do lekarzy nie zmniejszają się, a wydatki nie są racjonalizowane. Minister Konstanty Radziwiłł nic z tym nie robi, co więcej, wiele par, które borykają się z problemem niepłodności, skutecznie pozbawił możliwości posiadania potomstwa - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej z Olsztyna.

Odniósł się tym samym do zlikwidowanego rządowego programu leczenia niepłodności metodą in vitro. - To spowodowało, że wiele par, także z Olsztyna, nie może być szczęśliwymi rodzicami. Tam, gdzie państwo abdykowało, mieszkańcom musi pomóc samorząd. Stąd też inicjatywa Nowoczesnej, która miała swoją odsłonę już w wielu innych miastach Polski. Teraz chcemy, by dołączył do niej Olsztyn.

W ślady Wrocławia

Nowoczesna proponuje przygotowanie programu polityki zdrowotnej pt. "Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro". Został on już wdrożony m.in. w Częstochowie, Bydgoszczy, Gdańsku, Łodzi czy we Wrocławiu. Nie wiadomo na razie, ile pieniędzy na ten cel miałby przeznaczyć Olsztyn, a także kiedy wspomniany program zacząłby obowiązywać. - Jeżeli chodzi o kwestię dotyczącą wysokości dofinansowania, to nie chcemy wyważać otwartych drzwi - tłumaczy Pampuch. - Pewne jest natomiast, że takie rozwiązanie jest bardzo potrzebne. Ten program przecież funkcjonował od 2013 do 2016 roku jako rządowy, a w ostatnim rozdaniu skorzystało z niego aż 7,5 tys. polskich par.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej