W poniedziałek minister Błaszczak przyjechał z wizytą do woj. lubuskiego. W Zielonej Górze rozmawiał z policjantami, strażakami i strażnikami granicznymi o rządowym programie modernizacji służb mundurowych, wręczał nagrody finansowe funkcjonariuszom.

Błaszczaka dziennikarze pytali m.in. o obchody 30-lecia Trybunały Konstytucyjnego, które odbywają się w Gdańsku.

Błaszczak: Trybunał od Jaruzelskiego

- Dlaczego nikt z partii rządzącej nie przyjął zaproszenia na galę? - pytali.

Błaszczak: - Ja jestem na spotkaniu w woj. lubuskim, wręczam nagrody funkcjonariuszom, którzy dbają o bezpieczeństwo. A gala? Ja mogę powiedzieć, dlaczego ja na taką galę nie pojadę. Po pierwsze dlatego, że Trybunał Konstytucyjny to był pomysł dyktatora Jaruzelskiego, żeby pokazać, że Polska stanu wojennego czy po nim ma jakiś wentyl demokratyczny. To było nieprawdą, to było złudą. Po drugie, ta gala - to jest dobre określenie - jest organizowana przez polityka opozycji, czyli prezydenta Gdańska, za pieniądze fundacji, które są sponsorowane przez zagranicę. Mnie to nie odpowiada.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej