- Docierają do nas informacje o kolejnych oszustach podszywających się pod pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Sposobów ich działania jest kilka, a szczególnie narażone są osoby starsze i samotne - mówi Krzysztof Cieszyński, rzecznik gdańskiego oddziału ZUS.

Najczęściej fałszywi pracownicy ZUS, którzy zjawiają się w domu potencjalnej ofiary, proponują jej podwyższenie świadczenia, wypłatę jednorazowego dodatku, pomoc w uzyskaniu renty albo obniżenie opłacanych składek.

Po wejściu do mieszkania proszą domownika o jego dokumenty i dają mu do wypełnienia różnego rodzaju formularze, oczywiście fikcyjne. Oszustwo to polega generalnie na wyłudzaniu nienależnych opłat lub wyłudzaniu danych osobowych, np. w celu zaciągania kredytów.

Niektórzy fałszywi pracownicy ZUS to klasyczni złodzieje, którzy wykorzystują chwilę nieuwagi ofiary (np. gdy wychodzi do drugiego pokoju po dokumenty) i kradną, co wpadnie im w ręce, a potem szybko uciekają z miejsca zdarzenia.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej