W środę w czeskiej Pradze stało się jasne, że rządzona przez PiS Polska jest w regionie osamotniona. Może ewentualnie liczyć tylko na Węgry Viktora Orbána.

Warszawa od 1 lipca obejmuje roczną prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej (Polska, Słowacja, Czechy i Węgry). Z tej okazji w Pradze w środę spotkali się przywódcy czterech krajów. Najbardziej wyczekiwane było wystąpienie Beaty Szydło.

Polska premier mówiła w dobrze znanym tonie: oskarżyła Komisję Europejską o to, że celowo i w sposób nieuzasadniony krytykuje stan praworządności w Polsce oraz działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej