Leśny w resorcie infrastruktury pracował zaledwie od czerwcu ubiegłego roku, wcześniej był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki. Jego zadaniem było zrestrukturyzowanie PKP. Był zwolennikiem szybkiej naprawy kolei oraz prywatyzacji części wchodzących w skład PKP spółek.

Działania Leśnego mocno krytykowali związkowcy. Według nich to właśnie nieustępliwość ministra w negocjacjach przyczyniła się do napięć w branży. Zdaniem związkowców Leśny zbyt słabo także zabiegał o wsparcie budżetu dla kolei.

W ubiegłym tygodniu kolejarska "Solidarność" zwróciła się z apelem do premiera Leszka Millera o wstrzymanie procesu restrukturyzacji PKP, w tym zaprzestania działań prywatyzacyjnych spółek Grupy PKP. Związkowcy ostrzegali, że działania restrukturyzacyjne mogą doprowadzić do niepokojów społecznych. Odejście Leśnego może być próbą zapobieżenia strajku generalnego jakim grożą związkowcy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej