Rozkazał, by w Aszchabadzie pustynnej stolicy jego pustynnego kraju, popłynęła rzeka. Zebrał ministrów i apelując do ich patriotyzmu, przypomniał, że "porządne stolice porządnych państw" z reguły położone są nad rzekami. I Aszchabad też będzie miał "swą Tamizę", a...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.