- Rząd wykonał dobrą pracę - dodał komisarz, nieco zaskakując dziennikarzy obecnych na briefingu kończącym jego krótką (raptem 24 godzinną) wizytę w Polsce. By można było uznać, że Polska zakończyła przygotowania, zdaniem Bolkesteina muszą zostać załatwione jeszcze cztery problemy: ( wzajemne uznawanie kwalifikacji zawodowych (Polska ma z tym problem zwłaszcza w przypadku pielęgniarek); ( ograniczenia w handlu - imporcie używanych samochodów (ze względu na akcyzę, używane samochody sprowadzone z krajów Piętnastki mogą być droższe niż te, kupowane na rynku wtórnym w Polsce); ( zaległości we wdrażaniu najnowszych unijnych dyrektywy dotyczących rynków i usług finansowych; (ochrona własności intelektualnej. - Straty z powodu piractwa [muzycznego - komputerowego - red.] idą w miliardy euro - ostrzegł komisarz.

W trakcie rozmów z wicepremierem ministrem gospodarki Jerzym Hausnerem oraz minister ds. europejskich Danutą Hübner, komisarz podniósł także kwestię zarzutów o dyskryminowanie przez nasze prawo super i hipermarketów, pytał też o spór koncernów farmacuetycznych z rządem (związany z ewentualnymi należnościami firm wobec fiskusa).
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej