Żaden kraj biedny nie złożył wniosku o import tanich leków bez patentów - donosi Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Codziennie tylko z powodu AIDS w krajach najbiedniejszych umiera ponad 8 tys. osób, a kolejne 14 tys. osób jest zarażanych tą chorobą. Do końca sierpnia 2003 r. zakup tanich leków stanowił naruszenie umów międzynarodowych. Teraz biedne kraje mogą to robić bez obaw. Dlaczego nie korzystają z tej możliwości?

- Nie ma wystarczającej infrastruktury, proces ubiegania się o pozwolenie na import tanich leków jest bardzo skomplikowany, formalności nastręczają krajom biednym wiele trudności - mówią organizacje pozarządowe. - Ostrzegaliśmy przed tym gdy zawierano sierpniowe porozumienie - dodają. Podobnie sądzą przedstawiciele agendy ONZ zajmującej się problemem AIDS (UNAIDS). - Przecież biednych krajów często nie stać nawet na utrzymywanie przedstawiciela w WTO w Genewie - mówią.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej