Jacek Karnowski poprosił arcybiskupa o ocenę "roku wielkiej zmiany w Polsce".

- Prądy zmiany były naprawdę silne. Te siły, które oddały władzę, były z kolei promotorami prądów, które można nazwać w wielu wypadkach destrukcyjnymi - odpowiedział ordynariusz warszawsko-praski. - Wystarczy spojrzeć na końcówkę działalności poprzedniego Sejmu, na forsowanie tzw. ustaw światopoglądowych. O to można mieć do poprzedniej władzy pretensje. Wyraźnie zanikała postawa służby wobec dobra wspólnego.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej