Do spalenia kukły Żyda doszło na wrocławskim Rynku 18 listopada, podczas antyimigranckiej demonstracji zorganizowanej przez ONR i Młodzież Wszechpolską. Kukłę pod ratuszem podpalił wówczas Piotr Rybak, co potępiło wiele środowisk nie tylko w Polsce, ale też na świecie.

Dominik Kłosowski z SLD chciał, by w tej sprawie wypowiedzieli się radni. W stanowisku napisał: "Radni Rady Miejskiej Wrocławia wyrażają głęboki sprzeciw wobec wypadków, do jakich doszło na wrocławskim Rynku dnia 18 listopada 2015. Wznoszenie nienawistnych okrzyków i transparentów wymierzonych w grupy etniczne lub wyznaniowe to czyny nie tylko zabronione, ale i zasługujące na szczególne potępienie. Na najsurowsze potępienie zasługuje zwłaszcza akt publicznego spalenia kukły przedstawiającej Żyda przez jednego z uczestników skrajnie prawicowego zgromadzenia. Czyn ten przywodzi na myśl najbardziej ponure obrazy z dziejów niemieckiego Wrocławia lat 30. i 40. XX wieku.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej