- Jak na język, którego używa nasze ministerstwo obrony, to bardzo mocne stanowisko - mówi Tomáš Forró, korespondent słowacki w Polsce. "Oczekujemy od polskiej strony wyjaśnień ze względu na niestandardowość tej sytuacji. Jest nam przykro, że wewnętrzny polski problem jest tak nieszczęśliwie przenoszony na grunt międzynarodowy, niepokoi to nie tylko nas, ale też innych naszych sojuszników"- czytamy w oświadczeniu słowackiego MON.

To reakcja na operację prowadzoną przez ekipę Antoniego Macierewicza, szefa MON. Postanowiła ona odbić powstające w Warszawie Centrum Kontrwywiadu NATO z rąk funkcjonariuszy zatrudnionych przez poprzedni rząd. W nocy z czwartku na piątek ludzie Macierewicza próbowali tam wejść z żandarmerią, a w sobotę dostali się do środka, demontując wewnętrzną ścianę. Opanowali gabinety personelu, wyłamali zamki w szafach i rozpruli sejfy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej