- Podejrzanemu grozi od dwóch do 12 lat więzienia. Do czynów miało dochodzić w okresie od 2008 do 2014 r. - potwierdza prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Krystian W. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Na 38-letnim "łowcy z Sopotu" ciąży łącznie siedem zarzutów dotyczących przestępstw seksualnych wobec sześciu dziewcząt. Cztery nie miały ukończonych 15 lat, jedna - 15 lat i trzy miesiące, ostatnia - 17 lat.

Poza tym - w innym postępowaniu - "Krystek" oskarżony jest o zgwałcenie siódmej dziewczynki. Proces w tej ostatniej sprawie toczy się przed sądem w Pucku. Do gwałtu miało dojść w klubie Blue Velvet, należącym do firmy T&C Natalii Turczyńskiej-Schmidt. Wiceprezesem T&C był wówczas jej brat Marcin, pracodawca "Krystka". Rodzeństwo Turczyńskich prowadzi w Sopocie Zatokę Sztuki.

Zarzut usiłowania zgwałcenia, który Krystianowi W. postawiono we wtorek, dotyczy koleżanki dziewczyny, którą właśnie w marcu ub. r. miał zgwałcić w Pucku. Obie dziewczynki uciekły wtedy z sopockiego domu dziecka. Tydzień wcześniej poznały na Facebooku "Krystka". Zaoferował nocleg i zawiózł do Blue Velvet.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej