MARCIN KOBIAŁKA: Państwo Islamskie przyznało się do ataków terrorystycznych na Paryż, w których zginęło co najmniej 129 osób, a około 350 zostało rannych. Dlaczego francuskie służby specjalne nie zapobiegły tragedii? Służby zawiodły?

Dr Agata Furgała* : Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, kto zawiódł. Coraz trudniej jest zapobiec atakom terrorystycznym. Państwo Islamskie (PI), które wcześniej zapowiadało swoją aktywność w innym rejonie geograficznym, zaczyna sięgać po metody znane chociażby z ataków Al-Kaidy.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej