Rover już o ponad rok opóźnił wprowadzenie do produkcji następcy podstawowego auta tej firmy, modelu Rover 45. Przewiduje się, że nowe auto pojawi się w drugiej połowie 2005 r. Opóźnienie spowodowało bankructwo w zeszłym roku firmy konstrukcyjnej TWR, która miała wspierać Rovera w budowie nowego samochodu. Innym, nie mniej ważnym powodem, jest poszukiwanie partnera w Chinach do współpracy przy produkcji pojazdu. W zeszłym roku takim partnerem Rovera był chiński prywatny koncern Brilliance Automotive Holding. Jednak sojusz z tą firmą rozpadł się, kiedy władze Chin oskarżyły szefa i głównego akcjonariusza Brilliance o nadużycia finansowe. Według chińskiej prasy obecnie Rover rozmawia o współpracy z dwoma innymi koncernami motoryzacyjnymi z Chin - prywatnym Geely Group i państwowym Chery Automobile. Geely Group należy do Li Shufu, jednego z najbogatszych Chińczyków. Firma zaczęła działalność od produkcji lodówek, a następnie skuterów. W 1998 r. wystartowała w motoryzacji ze sprzedażą 200 pojazdów. W 2003 r. sprzedaż wyniosła 80 tys. samochodów, ale w 2010 r. Geely chce sprzedawać 1 mln pojazdów rocznie. Koncern wytwarza na razie pojazd na licencji starej odmiany Toyoty Charade, ale planuje produkcję 14 modeli samochodów w kooperacji z firmami z Niemiec, Włoch oraz Daewoo International (Korea Południowa).
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej