Przestrzegałem Miloszevicia, że w Srebrenicy dojdzie do tragedii - zeznał przed trybunałem w Hadze były dowódca wojsko ONZ w Bośni i Hercegowinie, generał Philippe Morillon. W lipcu 1995 r. serbscy żołnierze zabili tam ok. 7 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców. Morillon zeznał podczas procesu Miloszevicia, że już dwa lata wcześniej przestrzegał serbskiego przywódcę, że nastroje w mieście są tak napięte, że dojdzie do tragedii. Oskarżyciele próbują dowieść, że Miloszević miał kontrolę nad tym, co robiły serbskie wojska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej